Prezes Urzędu Leków nagania na szczepionki i powołuje się na stronnicze badania.
Dlaczego nie wspomina o słabościach tego badania?
Badanie dotycz nieaktualnego okresu 2018–21, gdzie dominował wariant Delta. Od 2022 dominuje wariant Omicron, który jest znacznie łagodniejszy.
First, our data only cover the period 2018–21, which precluded the follow-up of patients during the omicron predominant time period.
Zgodnie z wynikami badań, w przypadku infekcji wywołanej wariantem Omikron (vs Delta) obserwuje się ok. 60% redukcję ryzyka hospitalizacji oraz 70-90% redukcję ryzyka zgonu. Wyniki badań potwierdzają, że nawet w przypadku konieczności hospitalizacji z powodu zakażenia wariantem Omikron, obserwuje się skrócenie czasu hospitalizacji oraz niższe ryzyko przeniesienia na oddział intensywnej terapii i wentylacji mechanicznej (ok.80% redukcja ryzyka). U pacjentów spoza grup ryzyka ciężkiego przebiegu rozpoznanie SARS-CoV-2 nie determinuje dalszego postępowania terapeutycznego. Leczenie objawowe w przypadku przeziębienia, grypy i COVID-19 jest tożsame.
Ograniczona szczegółowość kodowania diagnostycznego: W badaniu wspomniano, że kody diagnostyczne w norweskich danych są dostępne tylko na poziomie trzycyfrowym (np. I51 zamiast I51.4). Ten brak szczegółowości może pogorszyć dokładność i analizowanie powikłań zdrowotnych prowadząc do potencjalnej błędnej klasyfikacji oraz błędnych wniosków.
Konflikt interesów: W badaniu wymieniono kilka grantów i opłat za konsultacje otrzymanych przez autorów od firm farmaceutycznych. Chociaż zostały one ujawnione, nadal może istnieć podejrzenie stronniczości, zwłaszcza jeśli podmioty finansujące są zainteresowane wynikami badania.
Zaszczepione osoby wciąż mogą doświadczyć long-Covid, a szczepionka zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych powikłań jak zapalenie mięśnia sercowego, czy udar mózgu.
70% pacjentów z long-Covid spowodowanym wariantem Omicron wyzdrowieje w ciągu roku.
@jinnoman: W momencie, kiedy ktoś sobie przypomni, że w "erze" covida niemal *wszystkie* choroby związane z przeziębieniem (czyli zapalenie płuc, grypa itd) PRZESTAŁY BYĆ DIAGNOZOWANE to może dotrze, że to jest wał nad wały - a te wszystkie szczepionki to przekręt tysiąclecia...
@hansschrodinger: Nawet jeżeli istnieje to nie jest nawet w połowie tak poważne jak powikłania po szczepionce. Chyba, że ktoś sie bardziej obawia duszności niż zapalenia serca.
Nie opracowano badania diagnostycznego pozwalającego rozpoznać long-COVID-19 ani nie uzgodniono międzynarodowej definicji tej choroby u dzieci.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zdefiniowała przypadek zespołu pokowidowego u dorosłych jako: „Stan, który występuje u osób z prawdopodobnym lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 (zwykle 3 mies. od zachorowania), utrzymuje
@Anomalocaracid: nie pisałem, że nie testowali tylko że grypa w tamtej erze zniknęła na ponad rok - zamiast jak niemal corocznej epidemii grypy, to mieliśmy rekordowe zakażenia covidem - grypy niemal zero.
@NieWiemWiecSieWypowiem: Były artykuły tłumaczące głupim ludziom, pytającym o grypę, że "silniejszy wirus wypiera słabszy" :D Poza tym zalecali szczepić się i na grypę i na covid, bo wtedy szczepienie ma "większą skuteczność" :D
@velmar: psychę mam silną bo wiem co tobiłem. Ty od początku właśnie atakowałeś mnie i innych. W sumie szkoda że u nas od początku jakoś to ogarnięto bo gdyby byly masowe zgony na początku to by nie było takich trolli i oszustów jak ty
Badanie dotycz nieaktualnego okresu 2018–21, gdzie dominował wariant Delta. Od 2022 dominuje wariant Omicron, który jest znacznie łagodniejszy.
Wszystko pięknie ładnie, ale powtarzasz kłamstwa mainstreamu. Nie ma różnicy między Deltą, Omicronem i innymi wariantami. To jest ten sam wirus cały czas z nieistotnymi zmianami dla kwestii epidemiologicznych. Wirusy, które są się różnią wystarczająco istotnie są nowymi szczepiami. Nowe szczepy powstają ekstremalnie rzadko (np. wirus świńskiej grypy w 2009 i
Inna hipoteza sugeruje, że SARS-CoV-2 w jakiś sposób "wyparł" wirusa grypy. I jest na to pewne naukowe uzasadnienie. Kiedy dana osoba jest zarażona jednym wirusem, jest mniej prawdopodobne, że zostanie w tym czasie zarażona innym, a to ze względu na tzw. interferencję wirusową. Jak wyjaśnia dr Elisabetta Groppelli: – Wirusy to pasożyty. Po dostaniu się do komórki, nie chcą, aby inne wirusy z nimi
Prezes Urzędu Leków nagania na szczepionki i powołuje się na stronnicze badania.
Dlaczego nie wspomina o słabościach tego badania?
Badanie dotycz nieaktualnego okresu 2018–21, gdzie dominował wariant Delta. Od 2022 dominuje wariant Omicron, który jest znacznie łagodniejszy.
Ograniczona szczegółowość kodowania diagnostycznego: W badaniu wspomniano, że kody diagnostyczne w norweskich danych są dostępne tylko na poziomie trzycyfrowym (np. I51 zamiast I51.4). Ten brak szczegółowości może pogorszyć dokładność i analizowanie powikłań zdrowotnych prowadząc do potencjalnej błędnej klasyfikacji oraz błędnych wniosków.
Konflikt interesów: W badaniu wymieniono kilka grantów i opłat za konsultacje otrzymanych przez autorów od firm farmaceutycznych. Chociaż zostały one ujawnione, nadal może istnieć podejrzenie stronniczości, zwłaszcza jeśli podmioty finansujące są zainteresowane wynikami badania.
Zaszczepione osoby wciąż mogą doświadczyć long-Covid, a szczepionka zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych powikłań jak zapalenie mięśnia sercowego, czy udar mózgu.
70% pacjentów z long-Covid spowodowanym wariantem Omicron wyzdrowieje w ciągu roku.
#koronawirus #covid19 #szczepienia #medycyna #lekarz #zdrowie
źródło: Maxthon Snap20240829120103
PobierzCzy Cessak działa w interesie zdrowia Polaków?
Pomyliłeś znowu tagi.
Nadal jesteś "generałem", a nie doktorem jak za covida. A sio
Oo ciśnienie ci mocno skacze, gdy ktoś obnaża twoje trolowanie.
Słabą masz psyche, kolo.
Kłamiesz i mieszasz, jak kazali, co?
Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? On nie twierdzi, że tak nie jest tylko, że w mediach zalecali szczepienie się na obydwa wirusy. I na covida i na
Wszystko pięknie ładnie, ale powtarzasz kłamstwa mainstreamu. Nie ma różnicy między Deltą, Omicronem i innymi wariantami. To jest ten sam wirus cały czas z nieistotnymi zmianami dla kwestii epidemiologicznych. Wirusy, które są się różnią wystarczająco istotnie są nowymi szczepiami. Nowe szczepy powstają ekstremalnie rzadko (np. wirus świńskiej grypy w 2009 i