Wpis z mikrobloga

@Szaft: przebieram się. siedzenie w przepoconych ciuchach nie jest przyjemne ani dla mnie (robi się zimno) ani dla otoczenia (możliwe, że śmierdzę :>)
  • Odpowiedz
@prawdziwek: ale co wyprzedzałam? :D na solnej chodzi o ciężarówkę, która za późno włączyła kierunkowskaz? zasygnalizowałam manewr, samochód za mną był daleko. Co niby wyprzedzałam na DDRze na JP2?
  • Odpowiedz
@Anks:

4:30 nie zatrzymujesz sie na zielonej strzalce, oczywiscie na rowerze posiada sie buffa "swiadomosc absolutna" wiec piesi na przejsciu moga czuc sie bezpiecznie

4:44 tutaj wyprzedzasz, bez sygnalizacji manerwu i upewnienia sie, ze nikomu nie zajedziesz drogi, w 4:52 widac samochod, ktory wolno jedzie lewym pasem, wiec pewnie byl zmuszony hamowac w zwiazku z zajechaniem mu
  • Odpowiedz
@platynek: nie mam prysznica w pracy

4:30 wiem, w którym cyklu zapala się tam zielone światło dla pieszych. w moim się nie paliło. jadę na tyle wolno, że zdążyłabym się zatrzymać.

4:44 o, faktycznie, wydawało mi się, że sygnalizowałam. natomiast wiem, że samochód za mną był daleko, bo widzialam go kątem
  • Odpowiedz
@Anks:

Prezentujesz typowa #rowerowalogika czyli #przepisymnieniedotycza.

4:30 Czyli tutaj bys zdazyla sie zatrzymac.. mhm... chyba sie mijasz z prawda, wydaje ci sie, ze zdazyla bys. Przepisy w tej kwestii nie zawieraja opcji pt. "jezeli kierujacemu wydaje sie". Ustawodawca nakazal zatrzymac sie, zeby nie bylo watpliwosci, jak widac
  • Odpowiedz
  • 2
@platynek: ten, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. I tak jezdze milion razy poprawniej niz przecietny rowerzysta i doskonale zdaje sobie sprawe z konsekwencji moich dzialan. Oraz - ciagle sie ucze i testuje nowe sposoby jazdy, pomimo jezdzenia codziennie ta sama trasa.
  • Odpowiedz
@platynek: Mam nieodparte wrażenie, że albo jesteś świętszy od papieża, albo tak się po prostu chcesz doczepić, bo każdy gdzieś naciąga przepisy i zapewne i Tobie się zdarza. Na strzałce przejechała powoli, linię zatrzymania przekroczyła o pół roweru, a Ty tworzysz elaborat jakby stworzyła co najmniej zagrożenie zdrowia i życia. Żyj i daj żyć.

PS. Tak sobie przejrzałem Twoje komentarze i najwyraźniej nie darzysz rowerzystów szczególną estymą. Bywa, ale obiektywizm
  • Odpowiedz