Aktywne Wpisy

cheture +14
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +81
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,




Jeżeli udało Ci się po kilku latach pracy odłożyć trochę pieniędzy to nie ograniczałbym się co do wyboru miasta. BA! Jeżeli dostałeś się na AiR ale gdzieś dalej to zaryzykowałbym nawet pójście na dzienne. Tylko wtedy oczywiście koniecznie jakaś praca w weekend. Czy to Uber czy Glovo czy jakieś gastro.
Nie p-----l tylko idz na studia.
Jak masz intelektualne skille, możliwości - to idź próbuj. Najwyżej po roku zrezygnujesz. I przy okazji poznasz sobie jakichś kolegów tam
@mirko_anonim: wkręcasz sobie jak to nie jesteś w tyle i czego to rówieśnicy nie osiągnęli. Jak chcesz iść na studia to idź ale się nie dołuj że coś cię ominęło