Aktywne Wpisy
MarekKucharz +53
#rozowepaski #zwiazki
OSTRZEŻENIE dla młodszych mężczyzn na temat miłości.
mam 35 lat, wiara w miłość i w to, że kobieta potrafi was kochać za to jacy jesteście sami w sobie przyniosła mi samotność w wieku 35 lat i żadnego zainteresowania ze strony kobiet. Im zrozumiecie to szybciej, że dla kobiet jest najważniejszy wasz status społeczny a nie to czy jesteście przystojni, mili, inteligentni xD to tym dla was
OSTRZEŻENIE dla młodszych mężczyzn na temat miłości.
mam 35 lat, wiara w miłość i w to, że kobieta potrafi was kochać za to jacy jesteście sami w sobie przyniosła mi samotność w wieku 35 lat i żadnego zainteresowania ze strony kobiet. Im zrozumiecie to szybciej, że dla kobiet jest najważniejszy wasz status społeczny a nie to czy jesteście przystojni, mili, inteligentni xD to tym dla was

ossprime +82
Nie jest dozwolone, aby funkcjonariusz z własnej woli znalazł się przed pojazdem, a następnie użył śmiercionośnej siły.
Funkcjonariusz ma obowiązek usunąć się z toru poruszania się pojazdu, jeśli to możliwe
Niezliczone wyroki, w tym jeden Sądu Najwyższego. Wykopki i tak będą wiedziały swoje.
#usa #minneapolis #ice #policja
źródło: G-NSB23XAAA21Dg
Pobierz





Ten post będzie opisem mojego natręctwa, które przeszkadza mi w życiu.
Nie mogę podjąć się pewnych czynności, jeśli nie wykonam ich w określony sposób i/lub w określonym czasie albo w sekwencji z innymi czynnościami. Jest to kompletnie bez sensu, bo takie ich wykonywanie to moje własne urojenia, które nic nie wnoszą, a jednak to silniejsze ode mnie. Nie potrafię przezwyciężyć myśli, że jeśli coś nie może być zrobione po mojemu, to lepiej, żeby nie było zrobione wcale, mimo iż tak naprawdę wiem, że to jest nieprawda i jest zupełnie odwrotnie. Jest to zgubne w skutkach, bo w praktyce nie podejmuję się pewnych czynności. Często wręcz prowadzi to do mojej bierności w dość podstawowych sferach życia. Nie wiem, czy to jakiś rodzaj chorego perfekcjonizmu, skrajnej prokrastynacji czy czegoś innego, ale czuję się maksymalnie spie*dolony, a przy tym bezsilny.
Taki stan trwa u mnie od lat, ale nie zawsze tak było. Kiedyś podejmowałem akcję po prostu, bez zbędnego planowania, analizowania, szukania perfekcyjnej daty i perfekcyjnych okoliczności (które nigdy nie nadchodzą) i wychodziłem na tym dobrze, bo widziałem efekty moich działań. Natomiast kilka ostatnich lat mogę podsumować jako kompletne zrujnowanie swojego życia na wielu płaszczyznach, w dużej mierze przez takie swoje głupie myślenie i nieumiejętność przechodzenia do działania. Planuję, planuję i planuję, ale planów nie wcielam w życie. Gromadzę rzeczy, pomysły, obiecuję sobie, że będę działać i finalnie nie robię nic, bo nigdy nie jest dokładnie tak, jak sobie to wymyśliłem wcześniej w głowie.
Najśmieszniejsze jest to, że zdaję sobie sprawę z tego, że postępuję głupio, w życiu próbuję uchodzić za rozsądnego i ogarniętego, a i tak przegrywam sam ze swoją głową. Teraz już nawet inni zaczęli dostrzegać, że coś jest nie tak, bo zawalam przeróżne tematy w różnych kwestiach.
Czuję się, jakbym utknął w więzieniu swojego spier*olenia. Najgorsze jest to, że strażnikiem, który pilnuje, żebym nie wyszedł z celi, jestem ja sam.
Mirki, mirabelki. Czy macie jakieś rady, jak zerwać z takimi zgubnymi schematami myślenia, jak wyrwać się z pułapki własnej głowy i zacząć po prostu działać, żyć? Jak przekonać siebie samego, że nie muszę się trzymać planu, że nie muszę nawet mieć planu, że wystarczy wstać i działać? Że lepsze jest jakiekolwiek działanie niż jego brak? Że ta bierność jest zła, ale da się z nią skończyć? Pomocy!
#pomocy #wyznanie #problem #psychologia #logikaniebieskichpaskow #pytaniedoniebieskichpaskow #pytaniedorozwychpaskow #mirabelkopomusz #mirkupomusz #pytanie #zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim