Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie wiem co dalej robić.

Mam 30 lat i jest jestem a raczej bylem w 5 letnim w związku. Ogólnie się dobrze się dogadywaliśmy ale jest i było parę kwestii na które zwracałem uwagę od 3 lat i jak groch o ścianę.

1. Pieniądze

Ja zarabiam od 3k do 30k miesięcznie ze średnią około 10-12 k. Płacę za 75 % wynajmu mieszkania, jedzenie, wyjazdy. Ona zarabia najniższą krajowe w pracy w której załatwiłem i nie zamierza jej zmienić bo tam jest jej dobrze. Oczywiście co chwilę wymagania co do tego jakie mieszkanie mamy kupić ale podjęcie jakiekolwiek inicjatywy w celu zarobienia na to mieszkanie z jej strony nie istnieje. Ja kombinuje, pracuje w wielu branżach, czasem śpię po 3-4 godziny ale i tak końcu jest źle.

2. Jeżdżenie samochodem -
Ja mam auto i co chwilę gdzieś muszę ją zawieźć bo ona potrzebuje. Ma prawo jazdy ale jeździć nie będzie bo się boi. Na urodziny zażyczyła sobie lekcje jazdy, ucieszyłem się ogromnie bo pomyślałem że wreszcie jakiś progres ale nie oczywiście nigdy nie ma czasu itp. Zawsze jak zaczynałem ten temat to zaczynała się kłótnia.

Chodziliśmy razem na terapię dla par, było spoko ale to tylko mnie utwierdziło w przekonaniu że to ja dążyłem do zmiany a nie ona. Po kolejnej sytuacji gdzie nie jej nie zawiozłem powiedziałem w prost że się wyprowadzam i finito.

Oczywiście reakcja płaczem i odrazu chęć poprawy.

Wydarłem graty i pojechałem na drugą chatę.

Co tu robić, próbować to ratować czy będzie jak zwykle że chwilę spoko a potem to samo.

Mirku pomóżcie, mirkuje od 15 lat ale pierwszy raz mam taki problem.

#zwiazki #rozstanie



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

Co robić

  • Dać jej drugą szansę 13.4% (29)
  • Pogonić 86.6% (187)

Oddanych głosów: 216

  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim we wpisie skupiłeś się na tym, co w relacji Cię denerwuje, brakuje przeciwwagi, dlaczego jesteście ze sobą 5 lat- to kawał czasu jednak. Wychodzi na to, że głównym problemem są pieniądze - prowadzenie cudzego samochodu to może być strach przed jego zepsuciem, zarysowaniem lub kosztami w przypadku stłuczki. Brak ambicji i zaradności na pewno jest denerwujące na dłuższą metę - warto porozmawiać z nią, skąd to wynika. Jak będzie awantura
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pewien psycholog opowiedział mi, że przychodziła do niego pewna pani na terapię. Pani oczywiście była w "toksycznym" związku z jakimś konkubentem. Podczas tej terapii nabrała odwagi, zaczęła podchodzić racjonalnie i zdecydowała się zerwać tę znajomość. Oczywiście konkubent później próbował stalkować psychologa, bo to niby on ją do tego namówił, a jej po prostu brakowało odwagi do tego.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Po co sobie bierzesz babe ponizej swojego poziomu finansowego? W korpo mam x kolezanek, ktore zarabiaja 7-10 k na reke i kazda samotna, bo zarabiaja wiecej od facetow i facetow to odstrasza :D
A pozniej przychodzi facet jak Ty, co se wzial biedna niezaradna szara myszke i placze. Chcesz ogarnietej baby? To szukaj ogarnietej.
Tyle w temacie. Nie ma co sie bawic w terapie dla par jak jedna
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak jej załatwiłeś pracę i nie chce zmieniać, no to nie powinna też wymagać co do kupna mieszkania itd za Twoją kasę. Co innego jak sam chciałbyś kupić że to dla Ciebie nie problem i co myśli o takim kolorze czy takich meblach itd.
Mi by przez język nie przeszło aby wymagać od partnerki która zarabia dużo lepiej aby miała kupować takie albo takie mieszkanie i wymagać. Tylko jak
  • Odpowiedz
Anonim (nie OP): Po co sobie bierzesz babe ponizej swojego poziomu finansowego? W korpo mam x kolezanek, ktore zarabiaja 7-10 k na reke i kazda samotna, bo zarabiaja wiecej od facetow i facetow to odstrasza :D


@mirko_anonim: ale one nie szukają faceta, który zarabia podobnie do nich, tylko więcej, nikt się nie boi przeciętnie zarabiającej kobiety
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeśli z terapii wyciągnąłeś to:

Chodziliśmy razem na terapię dla par, było spoko ale to tylko mnie utwierdziło w przekonaniu że to ja dążyłem do zmiany a nie ona.
to albo jesteś mega z-----y o czym nam tutaj nie mówisz, albo miałeś z-----ą terapeutkę. podeślij namiary na nią, zweryfikuję z ciekawości.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ludzie się nie zmieniają nagle w tak wielki sposób. Nie wierzę, że nie powróci do swoich nawyków. Takie rzeczy się przepracowuje lata poprzez szanowanie siebie, stawianie granic, rozmowę o wizji przyszłości i roli dwóch osób w związku.
Albo nie stawiałeś granic i się przyzwyczajała, albo stawiałeś i to nie pomogło. W pierwszym przypadku musisz wiedzieć, że jeśli przez lata nic się nie zmieniło, to szanse, że nagle się odmieni
  • Odpowiedz
jeśli z terapii wyciągnąłeś to:


Chodziliśmy razem na terapię dla par, było spoko ale to tylko mnie utwierdziło w przekonaniu że to ja dążyłem do zmiany a nie ona.


to albo jesteś mega z-----y o czym nam tutaj nie mówisz, albo miałeś z-----ą terapeutkę. podeślij namiary na nią, zweryfikuję z ciekawości.


@zenon_z_chorzowa1: Ale co jest takiego niezwykłego w takim wniosku z terapii? Przecież z założenia ludzie otwierają się na terapii,
  • Odpowiedz