Aktywne Wpisy
NadwornyPanicz +102
Powiedzcie mi, co trzeba mieć w głowie, żeby wejść w franczyzę na budkę z kebabem? Moim zdaniem franczyza ma sens, gdy marka jest naprawdę pożądana i popularna: np. KFC czy Mak. Już nawet franczyza z Żabką (już pomijam warunki, bo są różne plotki o tym) stoi wyżej niż franczyza na kebaba. Żabka nie jest passe, ludzie normalnie tam kupują, a nawet wśród tej słynnej młodzieży - jest spoko i hehe trendy.
A
A
źródło: image
Pobierz
nocnica +245
Wychodzi na to, że Epstein całymi dniami siedział i odpisywał na maile nie tylko jakimś politykom, celebrytom i innym personom ze świecznika, ale także jakimś randomom z Piedziszewa Dolnego, a ich liczba szła w setki ludzi i on to wszystko ogarniał. Do tego wszystkiego znajdował czas na dzikie imprezy i gwałcenie dzieci. Gość musiał być mistrzem organizacji i samodyscypliny :P
#epstein #afera
#epstein #afera





Mam uber dylemat pieniężno-mieszkaniowy. W dużym skrócie, dajcie znać, co byście zrobili.
Kupiłam działkę, do której dobrałam sobie 100 k kredytu. Będę go sobie spłacać bez większego problemu. Tymczasem mam mieszkanie w mieście wojewódzkim, które udało mi się dostać od rodziców, i wiem, jakie to duże szczęście, doceniam
I zastanawiam się,czy:
1. Sprzedać mieszkanie i nie brać dodatkowych długów na budowę domku na działce (moim największym marzeniem jest wyniesienie się z miasta i zamieszkanie na tej działce, wieś, las, bliski dojazd do cywilizacji, nie mam dużych potrzeb materialnych, chcę po prostu się wynieść z bloku)
2. Pakować się w stres, jakim jest praktycznie kredyt na całe życie, ale mieć ten twardy kapitał w postaci spłaconego mieszkania. Mam ogromny wstręt do długów, ten kredyt na działkę to moja pierwsza pożyczka w życiu, a mam 32 lata.
Jak coś, to jest jeszcze dom rodziców, który kiedyś odziedziczę (mam nadzieję, że jeszcze dłuuuugo się to nie stanie, bo chcę mieć rodziców jak najdłużej). W tej chwili moje zarobki to około 12 k na rękę (B2B, więc zależy od miesiąca). Not great, not terrible. Doceniam, że przy takich zarobkach i niskim zadłuzeniu, żyję sobie dość bezstresowo i mogę odkładać na czarną godzinę.
Mam faceta, ale nie męża, wiec staram się rozważać scenariusze, które udźwignę w razie czego sama. Dzieci nie planuję, dlatego domek może być mały i nie będzie wożenia nikogo do szkoły.
PS. wynajem mieszkania odpada z różnych względów, załóżmy, że nie mam opcji spłacania kredytu na dom z wynajmowania mieszkania. Tylko dwa powyzsze scenariusze wchodzą w grę.
Mirko pomusz. Co robić.
#mieszkanie #pieniadze #nieruchomosci #pytanie #pytaniedoeksperta
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Nie sprzedasz mieszkania: twój roczny bilans = [ewentualny wzrost wartości mieszkania] - [12x czynsz] - [koszty kredytu na dom]
Sprzedasz mieszkanie: brak kosztów kredytu, brak kosztów czynszu, tracisz ewentualny zysk na wzroście wartości mieszkania.
Nie wiem o jakich kwotach mówimy ale dodatkowy czynsz i koszt kredytu może być znaczący przy takich zarobkach więc osobiście bym sprzedał.
Myślę, że od tego musisz zacząć. Zaplanować jaki dom, jaką technologią, ile kasy
Co do pytania - scenariusz numer 1 zdecydowanie, kredyty obecnie są mega drogie. Zachowanie mieszkania rozważałbym tylko gdybyś nie miała co zrobić z gotówką, a chcesz przecież od razu ją wydać na dom. Dodatkowo nie widać szans na obniżki
Bez problemu, mamy też bardzo podobne potrzeby i upodobania jeżeli chodzi o takie