Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Myślę podobnie. Co nie zrobię i tak nie będzie lepiej, nie urodziłem się ani z dobrymi genami, ani z bogatymi starymi, zostaje tyrać i siedzieć w domu przy grach czy piwie po pracy. Potencjalny związek czy zakładanie rodziny to ogromne ryzyko, a bez tego stabilnie, tylko że ch...wo. A po czasie i tak wszystko przemija - ludzie, zdrowie, a później do piachu.
Polishdoomer02 - @mirko_anonim: Myślę podobnie. Co nie zrobię i tak nie będzie lepiej...

źródło: 1630188096_cbbuts_fb_plus

Pobierz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Życie polega na tym że ganiamy za strzałami endorfinowymi, od których jesteśmy uzależnieni w sposób fabryczny, a które odpala nam mózg w zamian za wypełnianie imperatywów biologicznych.

Pod kątem racjonalnym życie nie ma sensu ani celu, ale je prowadzimy bo tak jesteśmy zaprogramowani, a przed zaprzestaniem wzbrania nas instynkt samozachowaczy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Szczerze mówiąc sprowadzę cię na ziemię, ale na miły, pulchny grunt. Życie jak z instagrama to ułamek procenta społeczeństwa. Jesteś jak sam napiasłeś, w korzystnej sytuacji, nie masz żony, dzieci, więc po pracy jesteś wolny.
Jeśli nie trzymałeś przysłowiowo młodej dziewczyny za rączkę to małżeństwi zdewastowałoby całe twoje stabilne, piwniczne życie, a rozwód to batalie cięższe niż gnicie w januszexie bo janusz ma na ciebie haka i cię trzyma.
  • Odpowiedz
@dondonu: I tak i nie. Ten procent to ma z 40-70% osob lekko bo zalezy kto i jak mocno klamie w danym czasie, ale prawda jest taka ze polacy i polki sa zamozni, tylko udaja ze tak nie jest.
  • Odpowiedz
Życie polega na tym że ganiamy za strzałami endorfinowymi, od których jesteśmy uzależnieni w sposób fabryczny, a które odpala nam mózg w zamian za wypełnianie imperatywów biologicznych.


@Zardzewialy_Szczur: medytacją możesz to zmienić, uczysz się tolerować trudne chwile i nie przykładać uwagi do chwilowych i ulotnych dobrych chwil, uczysz się żyć tu i teraz w pełnej akceptacji danej chwili
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: po pierwsze i najważniejsze to sam sobie odpowiedz na pytanie ile masz BŁOGOSŁAWIEŃSTW w tym życiu?

tylko to jest taki paradoks, że Ty tkwisz w całkiem dobrej (ale nie idealnej) pozycji i już jesteś w tej dobrej pozycji tak długo że nawet nie widzisz i nie uświadamiasz sobie jak wiele masz i jak jest super

dopiero jakby przyszła wojna, albo byś stracił władzę w nogach, albo by Ci zabrać wszystkie pieniądze
  • Odpowiedz
@steppenwolf12: Wybacz, ale nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. W sensie, zaprzeczasz temu fragmentowi który zacytowałeś, czy w czymś doradzasz?

Jeśli zaprzeczasz:
Medytacja nie zmieni tego w jaki sposób pracuje ludzki mózg. Każdy stan emocjonalny to wypadkowa oddziaływania neuronów, hormonów i ogólnie pracy mózgu.
Stan "medytacji/relaksu" to również jedynie przejaw działania danych obszarów mózgu oraz zwiększania bądź zmniejszania się wydzielania danych hormonów.
Nazywanie tego medytacją, lub jakkolwiek inaczej, nie zmieni tego
  • Odpowiedz
@Zardzewialy_Szczur: nie daję rady, po prostu daję przykład, że są sposoby wyjścia z tego "chomiczego kółka" zwanego życiem, mózgi zaawansowanych medytatorów potrafią działać trochę inaczej, stwierdzono to po skanach MR ich mózgów
  • Odpowiedz
@steppenwolf12:

daję przykład, że są sposoby wyjścia z tego "chomiczego kółka" zwanego życiem, mózgi zaawansowanych medytatorów potrafią działać trochę inaczej

Mogą działać trochę inaczej, co nie zmienia faktu że wciąż ta "trochę inna praca" nadal jest wynikiem procesów biologicznych.
Każda emocja, każda myśl, każda chęć jest jedynie przejawem pracy mózgu, wypadkową działania biologii i
  • Odpowiedz