Klient usłyszał, że niczego nie wygrał. Nieuczciwy kasjer zachował kupon

1,5 miliona euro wygrał mężczyzna w Monachium, choć nagroda nigdy nie trafiła w jego ręce. Zwycięski kupon zatrzymał pracownik punktu Lotto, kłamiąc, że nie zawiera on nagrody. Oszust wpadł w kolekturze, próbując odebrać pieniądze. "Gdyby wysłał znajomego, oszustwo mogłoby się powieść"

- #
- #
- #
- #
- #
- 66
- Odpowiedz






Komentarze (66)
najlepsze
Potem pewnie by przekazał kasę "doradcy" który miałby dla niego "pomnażać majątek".
@kinlej: kupiłby polisolokatę w banku Czarneckiego
Bo u nas za kradzież 40 groszy z maszyny teoretycznie grozi kilka lat xD
A za niegospodarność na 70 milionów już widełki kary są zerowe.
Nie rozumiem tego fragmentu. Wrzucam pieniądze do kasy, drukuje kupon, czym on się różni od tego reszty klientów?
Ciekawe czy oszust ma godnych zaufania znajomych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z tego co szukam
@Wwolt: Pojechał do kolektury, podał imię i nazwisko, po czym okazało się, że "kod pracownika" z kuponu wskazuje na jego własne dane osobowe.
Ot i tyle.
i nie ustalą z wiadomych względów
KARMA
@Kaviar:
No nie "dosłownie" bo jednak sporo kilometrów jest pomiędzy Schwaben a München.
źródło: mw
PobierzNajlepiej sprawdzać samemu ręcznie lub w samoobsługowych skanerach (nie wiem czy u Niemca są)
Skąd wiedzą że go oszukał skoro nie wiedzą czy gość sam sobie tego nie kupił…
@slec22: Pracownicy mają własne numery rejestracyjne, co pomogło wykryć oszustwo.