Wpis z mikrobloga

Ktoś rozumie ten fenomen posiadania jak największej ilości samochodów w polskich domach? Coraz częściej widzę sytuacje, gdzie liczba samochodów=liczba dorosłych mieszkańców+1 i jeszcze do tego traktor xD
Niektóre podwórka wyglądają jak komisy. Znakiem szczególnym tych komisów jest wiek aut. Wszystkie auta są pełnoletnie lub zbliżają się do pełnoletności.
#motoryzacja #samochody #polska
  • 191
  • Odpowiedz
@inko-gnito: zdradzę Ci sekret, jak się ma jedno auto więcej to jak się któreś inne zepsuje, to wtedy jest jak pojechać do pracy. A awarie można usunąć na spokojnie. Myślę że wysokie koszty i slaba jakość usług mechanicznych mają w tym swoje 3 grosze. Dodatkowo jak ktoś jest hobbystą motoryzacji, to może mieć dwa gruzy w celu zaspokojenia swojej chorej fantazji. Dopóki trzyma na swoim podwórku nic komu do tego,
  • Odpowiedz
Ktoś rozumie ten fenomen posiadania jak największej ilości samochodów w polskich domach?


@inko-gnito: brak sensownej komunikacji zbiorowej. Kiedyś między 6:00 a 10:00 było aż 27 autobusów do najbliższych miast, teraz jest 5. Wracało ich też dużo. Teraz niestety tego nie ma i samochód to konieczność. A samo auto za 5k pln ma klimę, tanio jeździ i nikt nie bawi się w naprawy za 5 k pln tylko zmienia się na
  • Odpowiedz
@inko-gnito Brak transportu publicznego na wiochy albo nieliczne i słabe godziny transportu prywatnego.
Do tego dodajmy durne europejskie regulacje pseudoekologiczne i coraz to nowsze podatki oraz słabszą jakość nowych aut, że nie opłaca się gratów sprzedawać dopóki jeżdżą, bo nowego auta się nie kupi za podobne pieniądze, a jak już się nawet kupi to będzie się gówno psuć w oczach.
Mój kolega jak mu do oszczędnego starego wozidła pracowego (dojeżdża codziennie
  • Odpowiedz
@OddajButa123: zwłaszcza jak ma się na wiosce dorosłe dzieci, które studiują/pracują, a rodzice pracują w innych miejscach na różne godziny. Dla takiej rodziny to jeden lepszy to rzeczywiście super pomysł. Zwłaszcza jak od np trzydziestu lat nie ma tam transportu publicznego poza gimbusem, które podobno oficjalnie nie zabierają dorosłych.
  • Odpowiedz