@Linnior88: chyba se kpisz, zero myślenia do przodu. To jedyny żywiciel rodziny, jak padnie firma to dopiero będzie ciekawie. Jakiego zycia wtedy zasmakuje żona?
@Linnior88 ale ma do pomocy męża, ktory tez pracuje, a tutaj nie dość, że on już nie ma to jeszcze jest na działalności i jak nie podejmie się zleceń, które dostał, to może zamykać firmę. Czego nie rozumiesz?
@mirko_anonim: nie zapomnij po doniesieniu tej ciąży walnąć jeszcze jednego bubu, tak na dojebkę
Sam jesteś sobie winien, że zdecydowałeś się na prokreację w takiej sytuacji życiowej. Jak żona mogła nigdy nie pracować? Przecież to jakiś kosmos biorąc pod uwagę dzisiejszy system gospodarczy. Nie przygotowaliście się do żadnej ciąży, w końcu plan zaczął się walić, a ty zostałeś jedynym providerem na smyczy gigantycznych zobowiązań. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego zamiast postawić
@mirko_anonim: Pamiętam jak miałem kilka lat (~5 lat) lata 90`. Rodzice budowali dom, kredyt, ledwo wiązali koniec z końcem, ojciec pracował na 2 zmiany, matka też gdzieś na etacie. Mama moja zachorowała i miała poważną operację. To ludzie po sąsiedzku się mną opiekowali i to sami przychodzili do ojca i oferowali pomoc. Ludzie z czystej życzliwości zabierali mnie do siebie i oglądaliśmy pamiętam jak dziś "Idź na całość" i przeliczanie
@konserwix: tak, bo kobiety chodzą do pracy by leżeć i zdziwienie, że jeszcze po powrocie, zakupach, odrobieniu lekcji, ugotowaniu i posprzątaniu nie ma ochoty na ubranie się w szpilki i tańczenie na kootasie jak naćpana nastolatka.
Żona opa ma żonę w ciąży zagrożonej. Patowa sytuacja. Powinna pracować wcześniej, ale z drugiej strony takie jest narzekanie na niską dzietność a ktoś z dziećmi musi zostać.
@mirko_anonim ściągać na ile się da rodziców, teściów, dziadków, rodzeństwo. A jak nie to dogadać ze znajomymi żeby odwozili/odbierali dzieciaki. Może domowe przedszkole. Znajomy miał w sumie identyczny przypadek 2 i w ciąży żona która głównie musiała leżeć przez zagrożona ciąże to ratowali się znajomymi którzy ogarniali własne i ich dzieci w trakcie pracy ojca.
@Borokk: inteligentniejsi są w stanie też przeliczyć sobie pod kreską, czy stać ich na utrzymanie łącznie 4 gęb bez zapierdzielania w sztosie jak nie-człowiek
@mirko_anonim: Nazywanie kobiety w zagrożonej ciąży i wychowującej 2 pozostałych dzieci pasożytem albo podżeganie do aborcji to jest świństwo. Współczuję waszym rodzicom, bo wyhodowali kanalie. Później płaczecie, że kobiety, tzn. po waszemu "pasożyty" was nie chcą, albo boją się mieć dzieci, mnie to nie dziwi. Autorowi i jego rodzinie życzę siły, ciąża trwa kilka miesięcy i na pewno sytuacja się poprawi po porodzie. Najlepiej będzie jak poradzisz się swoich najbliższych,
@mirko_anonim współczuję, bo nie tak dawno miałem podobnie. Szukałem w necie. Znalazłem dwie ciekawe oferty. Pani, która miała dziecko, ale nie opłacało się jej zatrudnić niani, bo na dojazdy i jej pensje schodziła cała jej wypłata, więc siedziała w domu, zajmowała się swoim dzieckiem i dobierała sobie 1 lub 2 obcych dzieci. Pani, która była w pełni sił l, ale była rolnikiem, nie znam się, ale jak przepisała gospodarstwo na dzieci
@mirko_anonim ok, sytuacja jest trudna, ale nie jesteś jakimś robotem - dlaczego żona z dziećmi nie wylądowała jeszcze u rodziców? Rozumiem rozłąka, ale jeżeli jest taka opcja - to żebyś nie stracił płynności finansowej też na czas jak 3 się urodzi, to chyba nie ma innej opcji. Jak już będzie po porodzie, to powiedzmy nie będzie strachu że poroni i chociaż nie będziesz musiał latać dookoła niej - chociaż na pewno
Sam jesteś sobie winien, że zdecydowałeś się na prokreację w takiej sytuacji życiowej. Jak żona mogła nigdy nie pracować? Przecież to jakiś kosmos biorąc pod uwagę dzisiejszy system gospodarczy. Nie przygotowaliście się do żadnej ciąży, w końcu plan zaczął się walić, a ty zostałeś jedynym providerem na smyczy gigantycznych zobowiązań. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego zamiast postawić
Żona opa ma żonę w ciąży zagrożonej. Patowa sytuacja. Powinna pracować wcześniej, ale z drugiej strony takie jest narzekanie na niską dzietność a ktoś z dziećmi musi zostać.
Znajomy miał w sumie identyczny przypadek 2 i w ciąży żona która głównie musiała leżeć przez zagrożona ciąże to ratowali się znajomymi którzy ogarniali własne i ich dzieci w trakcie pracy ojca.
@mirko_anonim: Pomyślcie już o kolejnym dziecku
Większość kobiet pracuje zajmuje się dziećmi gotuje i sprząta , czyli to z czego pan o góry robi niesamowity dramat
@mirko_anonim: To jest dobry moment żeby się zastanowić jak tak długo pociągniesz. Hint: to nie jest normalne na dłuższą metę.
Pani, która miała dziecko, ale nie opłacało się jej zatrudnić niani, bo na dojazdy i jej pensje schodziła cała jej wypłata, więc siedziała w domu, zajmowała się swoim dzieckiem i dobierała sobie 1 lub 2 obcych dzieci.
Pani, która była w pełni sił l, ale była rolnikiem, nie znam się, ale jak przepisała gospodarstwo na dzieci