Wpis z mikrobloga

@hub_bub: zgodziłbym się gdyby zakup miesięczny był na miesiąc a nie cały rok. Jak chce raz w roku obrobić fotki z wakacji to nie będę płacił abonamentu przez 12 miesięcy.
@tellet niech zrobią tańszą wersję i w----------a z tym AI.
  • Odpowiedz
@hub_bub: No to patrz, że np. FL Studio albo Vegas, oferują w cenie max 2 tysięcy, dożywotnią licencję, z dożywotnimi aktualizacjami. Z programów tego typu się korzysta latami. Jeśli jesteś choćby pół-profesjonalistą, to nie są programy, którymi się pobawisz pół roku anulujesz suba i nara. Tylko z tego się korzysta cały czas, przez kilka, kilkanaście lat. Jeśli potrzebuję tylko photoshopa to subskrypcja kosztuje mnie +/- 112 złotych miesięcznie (wiem, że
  • Odpowiedz
@znikam5: Pracowałem na Libre Office i MS Office. W tym pierwszym wszystko robi się szybciej, prościej, a program nie zaśmieca cię durnowatymi okienkami z bezsensownymi podpowiedziami. Dodatkowo plik zapisany jako odt w Libre Office otworzy Ci się identycznie w Googlowym edytorze w przeglądarce. Kompatybilności pomiędzy Microsoft Office desktopowym I przeglądarkowym nie ma. W MS office obrazy latają jak chcą nawet pomiędzy zapisami pliku xDd.
  • Odpowiedz
Pracowałem na Libre Office i MS Office. W tym pierwszym wszystko robi się szybciej, prościej, a program nie zaśmieca cię durnowatymi okienkami z bezsensownymi podpowiedziami.


@Mikoma: Jeśli mówimy o napisaniu dokumentu tekstowego, no to może. Excel vs Calc to jak porównać normalny sklep do Biedronki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pomijając, że O365 i jego integracja ze środowiskiem korporacyjnym jest zwyczajnie niezastąpiona.
  • Odpowiedz
To samo jest z dyskami, nie mogę sobie kupić "na stałe" 1Tb na zdjęcia w google photos, czy one drive muszę co roku płacić abonament więc tego nie robię i sobie wlasny nas postawiłem gdzie mam 4TB za 15zł prądu miesięcznie


@niebadzogrem: Ogólnie się zgadzam, ale nie widzisz w tym sprzeczności? Chcesz dostać X pojemności na stałe, pomimo że operator ponosi ciągłe koszty za prąd, serwis serwerów, wymianę dysków czy
  • Odpowiedz
Dodatkowo plik zapisany jako odt w Libre Office otworzy Ci się identycznie w Googlowym edytorze w przeglądarce.


@Mikoma: ale nikt normalny w non-januszowej firmie nie korzysta z dokumentów google, za to w wordzie piszesz od podstawówki. Nic się nie robi szybciej, bo interfejs był pisany z łaski przez nerdów, którym wystarczał widok a'la Office2003, więc w samej wstążce masz rzeczy poukładane nieintuicyjnie, jak w gimpie CTRL-S zapisujące w gimpowym formacie
  • Odpowiedz
Pracowałem na Libre Office i MS Office. W tym pierwszym wszystko robi się szybciej, prościej, a program nie zaśmieca cię durnowatymi okienkami z bezsensownymi podpowiedziami.


@Mikoma: Co? XD

Każdy, kto próbował kiedyś w Libre zrobić coś poważniejszego niż CV do Januszeksu, względnie podsumowania budżetu domowego na pięćdziesiąt linijek w Calcu nigdy by czegoś takiego nie napisał. Jeszcze napisz, że GIMP jest zamiennikiem Photoshopa, a Inkscape Corela, czy Illustratora :)
  • Odpowiedz
@czarnobiaua: tylko ilu ludziom jest potrzebny photoshop czy ms office. Wiekszosc zycia i tak na kompie robi sie wlasnie takie p------y jak ogloszenie czy budzet domowy. Jak w pracy potrzebujesz, to przeciez pracodawca ci zafunduje mso czy fotosklep
  • Odpowiedz