Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam przyjaciela, znamy się ponad 20 lat. Najlepszy człowiek jakiego znam nie tylko w stosunku do mnie ale ogólnie - każdemu pomoże, nikomu źle nie życzy. Mam problem z jego żoną. Ale nie wiem czy jest to moja subiektywna ocena i "teraz po prostu tak jest" czy może ktoś z was pomyśli, że jest nie tak jak powinno. Jeszcze na etapie ich narzeczeństwa działy się rzeczy które uważałem za kontrowersyjnie. Nie chciał już nigdy psa, ona wręcz przeciwnie. Więc pojawił się pies - wielki wilczur z długą sierścią. Jeździmy na rowerach, zatrzymaliśmy się coś zjeść. Napisał jej o tym, awantura: ty jesz a ja siedzę sama w domu. Wyjechaliśmy na chwilę na motorki, ale dobrze się jeździło - okazało sie że miał ogromną awanturę w domu bo wrócił po trzech godzinach a powiedział że na godzinę. Potem było jeszcze "ciekawej" - zaczął mi mówić, że uważa taką czy inną jej decyzję za niewłaściwą no ale on mu się na coś zgodziła kiedyś więc temat ucinamy i ona decyduje jak ma być. A teraz.... cóż, chce się z nim umówić - musi się spytać czy nie mają jakiś planów ale ogólnie lepiej jakby był w domu, może wyjść za dwa dni po południu bo wtedy ona jedzie na trening. Natomiast jego druga połówka gdy się umawia nie ma problemu - kiedy Ci pasuje to będziemy. A może byś tak męża spytała? xD a po co?

I zastanawiam się w tym wszystkim co robić, kocham go jak brata, nie chce się odcinać ale z drugiej strony jak mamy gdzieś jechać czy coś robić i myśleć tylko o tym czy zdąży wrócić na czas żeby nie było kolejnej awantury to mi niedobrze. Co zrobić? #zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No słabo, ale co zrobić, on jest dorosły. Jedyne co ty możesz to z nim pogadać, a jakby kiedyś chciał się rozwieść to go przenocować zanim czegoś nie znajdzie, ale decyzji za niego nie podejmiesz. I z tym gadaniem to też delikatnie bo jak trafisz na czule miejsce to jeszcze się skończy tak,że on będzie bronił żony a się z tobą pokłóci.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: po prostu powiedzieć prosto z mostu i zobaczyć jaka będzie reakcja. Gość jak ma zamydlone oczy to wasza znajomość z czasem i tak się skończy. Już coś podobnego widziałem i kończyło się zdradami. Typ jest pantoflarzem, pozwala żonie wejść sobie na głowę, a ona robi co chce, jak tylko zacznie się stawiać to ona spierdzieli. Możliwe, że potrzebuje silnego chłopa co jej da w mordę lub nią zawładnie.
  • Odpowiedz
Więc pojawił się pies - wielki wilczur z długą sierścią. Jeździmy na rowerach, zatrzymaliśmy się coś zjeść. Napisał jej o tym, awantura: ty jesz a ja siedzę sama w domu.


@mirko_anonim: o tym wilczurze, z którym jeździcie? Czy ona chciała z nim jeść?

ona decyduje jak ma być. A teraz.... cóż, chce się z nim umówić - musi się spytać czy nie mają jakiś planów ale ogólnie lepiej jakby był
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @thorgoth: rozmawiałem i to nieraz przez ostatnie lata, to jest już długa znajomość. Mi to po prostu nie odpowiada, nie chce mu d---------ć za każdym razem bo zna moją opinie. Nie chce go też "karać" jakimś urywaniem kontaktu czy brakiem czasu gdy on go będzie miał natomiast znowu jak się spotkamy i trzeba się będzie zastanawiać jak planować czas żeby nie miała pretensji to się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: skoro z nim gadałeś to zrobiłeś już wszystko, nie zmusisz człowieka do zmiany kiedy on nie chce lub nie jest gotowy.
Tak naprawdę to największy problem masz ty. I to ty powinieneś coś ze sobą zrobić. Np.Przestać się przejmować jego życiem. Nie da się żyć za innych.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Kotdog: jak widzisz, że osoba którą kochasz bardziej niż rodzinę jest traktowana gorzej od psa i ma od niego mniejsze prawa to chcesz coś zrobić. Ale masz rację, nie da się żyć za innych, nie chciałem się po prostu odcinać ze względu na jego wybory życiowe tyle że nie daje rady patrzeć i być uczestnikiem tych sytuacji.

  • Odpowiedz