@mirko_anonim: Chłopie, spierrrdalaj póki masz czas i ciesz się że ślubu/kaszojadów nie macie. To jebnie, to tylko kwestia czasu. Widać że jakaś jebnięta laska, widzi tylko czubek własnego nosa i nie dba o Ciebie, rozmowy nie pomagają, do tego te koty na piedestale, ja piehdole... OPie, szanuj sie.
@guma888 tak też mnie to zastanowiło dlaczego jej przeszkadza że jeździ do rodziny , rozumiem że mogła by być zła gdyby się chciał sam na sam z jakimiś babami spotykac ale z rodziną ? Jak dla mnie to mógłby jechać na cały dzień
@Kskskkdkdkk: baba coś umie zrobić i robi - źle, bo zbyt samodzielna, nie umie - źle, bo typ jest lokajem, no związki nie są dla ludzi, którzy oczekują, że przyjdzie ktoś, kto idealnie trafi w ich potrzeby i będzie ni mniej, ni więcej dokładnie taki jak trzeba (w zrytej bańce wymagającego)
@mirko_anonim możesz wykonać wielkie nakłady pracy i próbować ją naprostować razem z psychiatrą i psychologiem albo olać temat i znaleźć sobie kobietę która będzie też o ciebie dbała, będzie wychodziła z inicjatywami a odebranie telefonu kiedy jesteś u znajomych czy rodziców nie będzie zwiastowało batalii tylko miłą rozmowę. Zadaj sobie pytanie czy ja na tyle kochasz by próbować, by poświęcać czas na próbę naprawienia jej nastawienia do życia i ciebie, bo
Kilka lat temu baba była jego asystentką/pomocniczką. Wieczorami o---------a mu gałę, ale nie chciała ćpać razem z nim, szczególnie że był niemiły, krzyczał na nią i nawet raz ją uderzył.
Teraz, gdy się okazało, że Kołodziejczak to jednak jest pacan i c---a może, i nie zrealizuje swoich obietnic podboju świata, a Żaneta, czy inna Jolka nie będzie prezydentową albo co najmniej
Baba przez 3 lata sobie żyje za free z lokajem a ty o komunikacji, XD
Zamiast się złościć na klauna, zastanów się, co Ty robisz w cyrku?
@mirko_anonim: nie jest potrzebny terapeuta tylko kop w dupę.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
Do terapeuty się idzie ratować wieloletni związek. Od biedy, kiedy.Was coś łączy.
A moe lasmę z kotami. Trudno to co opisałeś nazwać związkiem.
Raczej jesteście współlokatorami :|