mirko_anonim
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Moja dziewczyna jak tylko ma okazję to jedzie do swojego domu rodzinnego.
Pytałem jej dlaczego tak robi. Mówi, że tam ma znajomych, dużo swoich rzeczy, że lubi swoją okolice bo ma tam parki, lasy, że to dla niej odpoczynek psychiczny.
Mieszkamy razem od pół roku. Mam mieszkanie w centrum miasta. Niepokoi mnie to bo widzę, że ona tylko tam czuje się dobrze. O to też ją zapytałem i powiedziała, że to moje mieszkanie i zawsze będzie mieć pewny dystans i co swoje to swoje i jeszcze mówiła, że tutaj nie ma praktycznie wcale zieleni i tego co ona lubi (to prawda).
Stresuje mnie to. Zastanawiam się co robić.
#pytanie #zwiazki

─────────────────────

· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
xentropia
@mirko_anonim może czas porozmawiać jak widzicie wspólne mieszkanie w (dalszej) przyszłości. Poza tym postaraj się żeby czuła się w Twoim mieszkaniu bardziej u siebie - miała swoją szafę, miejsce na kosmetyki itd. Skoro lubi zieleń to może większe rośliny pokojowe sprawią, że będzie się czuła lepiej.
PanKapibara
PanKapibara
@mirko_anonim nie wiem, ja np. zrobię naleśniki.
kabotyno
@mirko_anonim Przegadaj z nią swoje wątpliwości i wyraź, jak się z tym czujesz. Być może znajdziecie kompromis, na przykład umówicie się, że będziecie razem do niej podróżować w niektóre weekendy
xentropia
@mirko_anonim podkreślam "w (dalszej) przyszłości" - czyli czymś co będziecie budować wspólnie. I może kiedyś będzie was stać na dom albo mieszkanie w zielonej okolicy. No chyba że Twoje nastawienie jest takie, że do końca życia chcesz mieszkać w swoim aktualnym mieszkaniu - wtedy też poinformuj dziewczynę, bo może nie ma sensu się wzajemnie męczyć.
LezliNilsen
LezliNilsen
@mirko_anonim jeden mój związek się rozpieprzył przez takie coś. Kawa na ławę. Kto jakie ma oczekiwania względem wspólnego zamieszkania na stałe a nie takie sranie w banie na pół gwizdka bo szkoda waszego czasu.
TheGreatest
@mirko_anonim: normalna sprawa, sam mieszkam w dużym mieście, a najchętniej bym s--------ł na wieś zabitą dechami
moniuszki
@mirko_anonim mieszkałam kilka lat w centrum i to był koszmar, też jeździłam non stop po pracy do lasu, na działkę, do rodziców byle nie w tym zabetonowanym głośnym miejscu. Po prostu czułam się tam źle. Ja ją rozumiem.
spirityfree
spirityfree
@LezliNilsen: ale w jaki sposób zepsuło ci to związek?
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
0
✨ Autor wpisu (OP): @xentropia jej nie stać żeby coś kupić mnie nie stać na dom, na wynajem nie chce iść bo nie po to kupiłem to mieszkanie... Jakby miała coś sensownego do zaproponowania to wtedy można myśleć ale wiem, że nie ma i sama mówi, że musi być tak jak jest

──────────────────
k.....a
Stresuje mnie to. Zastanawiam się co robić.


@mirko_anonim: Nie stresować się. Kobita wyjeżdża - a ty masz wolną rękę co robić w tym czasie. Może poszukaj sobie dziewczyny.
Mirkova
Mirkova
@mirko_anonim totalnie rozumiem, też jestem po przeprowadzce do niebieskiego i lubię jeździć w rodzinne strony bo tam czuje się dobrze, mam znajomych, bliskich, są tam sklepy które lubię, miejsca które znam. Pomaga mi to psychicznie, chociaż z każdym miesiącem czuje że coraz mniej tego potrzebuję żeby zachować jakąś równowagę. Natomiast nie wiem co cię tak w tym martwi bo to chyba dosyc naturalne, o ile ona nie chce zrezygnować ze związku
olokynsims
`To zależy czy chcesz z nią być, jak chcesz to jedź z nią, albo zorganizuj jakiś wyjazd na łikend poza miasto. Ale jeśli ona lubi zieleń a Ty beton, to się nie dogadacie.
heniek_8
@mirko_anonim:
a co niby robić?
mieszkasz u siebie to sobie mieszkaj
to że masz mieszkanie jest bardziej pewne i oparte na reallnych podstawach, niż że masz dziewczynę