Jestes tam gdzie jestes glownie dlatego, ze jestes nieudacznikiem pelnym frustracji. W duzym stopniu rodzice sa odpowiedzialni za to, ze taka osobe wychowali.
@mirko_anonim: ja to sie zawsze kurcze zastanawiam o co chodzi, gdy slysze o tym, ze kazdy kto ma lepiej, niz narzekajacy delikwent, to musial znalezc robote PO ZNAJOMOSCI albo STARZY zalatwili. Po prostu innym sie chcialo, ze wsparciem rodzicow (mniejszym/wiekszym) lub samodzielnie.
Jestes tam gdzie jestes glownie dlatego, ze jestes nieudacznikiem pelnym frustracji. W duzym stopniu rodzice sa odpowiedzialni za to, ze taka osobe wychowali. Natomiast nie zrobiles za wiele,
@mirko_anonim: Studia to największy trolling dzisiejszych czasów. Jak nie masz dynaminy to studia Ci nic nie dadzą. Magister here bezrobotny od kilku lat, bo zerowe umiejętności społeczne.
@kimunyest95: Twój wpis jest tylko dowodem na to, że syty głodnego nie zrozumie. A raczej, parafrazując, ktoś pochodzący z klasy średniej nigdy nie zrozumie kogoś pochodzącego z klasy niższej/robotniczej i vice versa. Żyjemy niby obok siebie, ale na zupełnie innych płaszczyznach, w które "wpięło" nas środowisko w którym dorastaliśmy.
@kimunyest95: @kimunyest95: Masz w dużej mierze rację, choć moim zdaniem najbardziej istotna w tym wszystkim jest świadomość tych możliwości i to jest głównym motorem bądź hamulcowym rozwoju zależnym od środowiska. Nawet jeśli w domu się nie przelewa, to dzieciak którego rodzice i ich znajomi pokończyli studia, pracują w jakichś lepszych zawodach będzie traktować pójście na studia jako kolejny naturalny etap swojej edukacji, ponadto może uzyskać w swoim otoczeniu
@mirko_anonim: To jest bait? Nie wiem gdzie Ty chodziłeś do szkoły bo u mnie szkolni oprawcy pokończyli w więzieniach i w najpodlejszych pracach za minimalną typu magazyny albo jakieś szparagi.
@mirko_anonim: Dobra, ale jakbyś był łobuzem to byś nie wylądował w tej fabryce tektury? Może są jeszcze inne czynniki. Zawsze było tak, że w społeczeństwie ludzie przyjmują różne role (a u zwierząt stadnych nadal tak jest - np. pszczoły mają specjalizację, królowa, trutnie, robotnice). To, że żyjesz siłą rozpędu to jest całkiem normalnie i pozytywne. Trzymaj się tam w tym kołchozie :)
@mirko_anonim To brzmi naprawdę przygnębiająco. Może warto zastanowić się nad tym, co możesz zrobić, żeby poczuć się bardziej spełnionym i szczęśliwym w życiu, nawet jeśli teraz wydaje się to trudne.
@mirko_anonim: Szczerze to wygląda jakbyś usprawiedliwiał swoje niepowdzenia zawodowe tym co niby inni zrobili czy powiedzieli.
Możesz być kujonem w podstawówce, być grzeczny i ułożony ale nijak może się to potem odnieść do przyszłego życia.
Znałem dwie osoby w podstawówce które miały średnie 6.0 przez kilka klas. Potem było co raz gorzej (nie wiem czy przez znudzenie nauką, złe towarzystwo itp) ale w liceum byli już 'średniakami' i z tego
@Ethernit: ale ja nie pochodze z rodziny, ktora kwalifikuje sie jako klasa srednia. W zyciu ma sie rozny punkt startowy, ale w czasach globalizacji i taniego transportu, swobodnego przeplywu ludzi, mozliwosci jest multum. Dlatego podkreslam, ze nawet majac niewiele lub nic, trzeba byc zmotywowanym i troche powalczyc, postresowac sie, zeby za jakis czas miec lepsze zycie. Czasem sie uda, czasem nie, ale warto probowac.
@Ethernit: To, że ktoś się z kimś nie zgadza nie znaczy, że go nie rozumie. Tak samo kiedy ktoś ci wskazuje przyczynę problemu a ty się z nią nie zgadzasz nie znaczy, że to ty masz rację. Prawda jest taka, że to, co robił on i to, co robiono jemu przez całe życie doprowadziło go do tego czym jest teraz. Czy miał na to wpływ ? Czy mógł coś zmienić
@GOHAN: XD jak ktoś choruje na nowotwór to też jest jego wina? Patrz to że jesteś tak mało inteligentny i wierzysz w sprawiedliwy świat to prawdopodobnie nie jest Twoja wina. Możliwe, że odziedziczyłeś ten niski poziom w genach i choćby skały sraly to będziesz odrzucał badania naukowe i fakty. Możliwe nawet że wszystko jest zdeterminowane i wszechświat nigdy nie przewidział opcji, żebyś zrozumiał cokolwiek. Może to, że piszesz teraz te
@mirko_anonim: Nie no nie myl bycia miłym z byciem kompletną pipką.
Widocznie wcale nie byłeś zdolny skoro pracujesz w kołchozie.
I widocznie oni wcale nie byli takimi łobuzami skoro pokończyli dobre studia o których ty nawet nie możesz sobie pomarzyć. To normalne, że dziewczyny wolą lekarza na poziomie a nie jakiegoś sepleniącego Mariuszka, nawet jak ten pierwszy "łobuz" w wieku 8lat ciągnął dziewczynki za warkoczyki xD
@kimunyest95: masz schizofrenie?
Jestes tam gdzie jestes glownie dlatego, ze jestes nieudacznikiem pelnym frustracji. W duzym stopniu rodzice sa odpowiedzialni za to, ze taka osobe wychowali. Natomiast nie zrobiles za wiele,
Jak nie masz dynaminy to studia Ci nic nie dadzą. Magister here bezrobotny od kilku lat, bo zerowe umiejętności społeczne.
Możesz być kujonem w podstawówce, być grzeczny i ułożony ale nijak może się to potem odnieść do przyszłego życia.
Znałem dwie osoby w podstawówce które miały średnie 6.0 przez kilka klas. Potem było co raz gorzej (nie wiem czy przez znudzenie nauką, złe towarzystwo itp) ale w liceum byli już 'średniakami' i z tego
Nie ma co ogladac sie na
Widocznie wcale nie byłeś zdolny skoro pracujesz w kołchozie.
I widocznie oni wcale nie byli takimi łobuzami skoro pokończyli dobre studia o których ty nawet nie możesz sobie pomarzyć. To normalne, że dziewczyny wolą lekarza na poziomie a nie jakiegoś sepleniącego Mariuszka, nawet jak ten pierwszy "łobuz" w wieku 8lat ciągnął dziewczynki za warkoczyki xD