Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#rozowypasek Ma 33 lata, całe życie mieszkała i dalej mieszka z rodzicami, ma tylko swój pokój w mieszkaniu w którym się wychowywała. Jest dość mocno oderwana od rzeczywistości, żyje w świecie książek, wyobrażeń, swoich przyzwyczajeń. Jest wykształcona, inteligentna, ma pracę którą wykonuje głównie z domu, choć nie jest problemem wyjść i coś załatwić. Nie ma fobii społecznej, wręcz potrafi być otwarta i życzliwa wobec ludzi, ale nie szuka specjalnie z nimi kontaktu.

Znamy się od kilku lat, można powiedzieć że przyjaźniliśmy się, chociaż kontakt był dość sporadyczny ze względu na jej pozostawanie w swojej strefie komfortu. Jest zżyta z rodzicami i po prostu z nimi spędza czas. W końcu wyszło, że oboje mamy względem siebie mocno romantyczne uczucia i nagle zaczęliśmy spędzać ze sobą dużo więcej czasu. Ja miałem i chyba dalej mam co do tego wątpliwości, chociaż czysto emocjonalnie naprawdę czuję zakochanie i radość ze spędzania wspólnie czasu. Ona, przynajmniej deklaruje, że jest totalnie zainteresowana.

Mamy też bardzo podobne patrzenie na życie jeśli chodzi o zasadnicze kwestie, oboje nie szalejemy z konsumpcjonizmem, nie chcemy egzotycznych wycieczek, nie chcemy dzieci ani nie potrzebujemy zwierząt domowych do szczęścia, oboje uwielbiamy ze sobą rozmawiać, interesują nas podobne tematy. Sam też jestem mocno nietypowy, więc zdaję sobie sprawę że znaleźć drugą osobę, której pasuje taka wizja życia jest trudno. Mój poprzedni, długi związek rozpadł się przez to, że byłem zbyt mało normicki.

No to zaczynam budować relację z tą osobą. Bardzo szybko zaczęliśmy mówić sobie po prostu wszystko, wyrażać uczucia, mamy dużo podobieństw. Ale niestety zdaję sobie sprawę, że relacja z tak mocno nietypową osobą może być trudna. Samo to, że ktoś tyle czasu pozostaje w rodzinnym domu, że przez 33 lata robi tylko to na co ma ochotę, jest trzymana pod kloszem chyba zmienia sporo w głowie.

Boję się też, że może mieć jakieś nieuświadomione zaburzenia, które sprawią że trudno będzie o trwały związek. Wyczuwam skoncentrowanie się na własnych potrzebach, zastanawiam się czy to nie jest jakiś stopień narcyzmu. Ma różne swoje dziwactwa, długie zastanawianie się przy wyborze jedzenia, długie wybieranie fotela na którym usiądzie, stolika itd. Ale ma też bardzo ciekawy umysł, jednocześnie zauważa wiele, jest bystra, ciekawa, inteligentna, z drugiej strony dość dziecinna, infantylna, niedojrzała. Nie zachowuje się jak typowa dorosła osoba. Z drugiej strony też nie widzę żeby wykorzystywała innych zawodowo lub prywatnie, chce po prostu świętego spokoju, nie jest też nastawiona na potrzeby materialne.

Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, bardzo mnie do niej ciągnie, chociaż jest tak mocno nietypowa że czuję pewne obawy. Z drugiej strony z kim jeszcze mógłbym być będąc w takim wieku i nie chcąc zakładać rodziny? Co jest alternatywą? Bycie z karierowiczką z korporacji? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy po prostu próbować, czy uda się jej dojrzeć i trochę wyjść ze strefy komfortu, czy to jakaś pułapka.

#rozowepaski #niebieskiepaski #milosc #zwiazek #randkujzwykopem



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: warunek sine qua non - wyprowadzka w jakiejś perspektywie czasowej. Jeśli się zgodzi to zawalcz.
Jeśli powie że absolutnie nie to będzie znaczyło że wchodzisz w związek z trzema osobami na raz.
  • Odpowiedz
Nie zachowuje się jak typowa dorosła osoba.


@mirko_anonim: A jak zachowuje się typowa dorosła osoba?

chociaż jest tak mocno nietypowa że czuję pewne obawy.


Napisałeś, że sam jesteś mocno nietypowy - a tacy ludzie się ze sobą dogadają, trzeba być tylko wyrozumiałym i akceptować "dziwactwa" drugiej osoby, no i być otwartym na rozmowę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a jak się objawia to,że jest niedojrzała, infantylna, oderwana od rzeczywistości, skoncentrowana na sobie i trzymana pod kloszem? Piszesz,że taka jest, ale nie napisałeś żadnych przykładów takiego zachowania.
  • Odpowiedz
... czy to nie jest jakiś stopień narcyzmu. Ma różne swoje dziwactwa, długie zastanawianie się przy wyborze jedzenia, długie wybieranie fotela na którym usiądzie, stolika itd. Ale ma też bardzo ciekawy umysł, jednocześnie zauważa wiele, jest bystra, ciekawa, inteligentna, z drugiej strony dość dziecinna, infantylna, niedojrzała. Nie zachowuje się jak typowa dorosła osoba.

zaczęliśmy mówić sobie po prostu wszystko, wyrażać uczucia, mamy dużo podobieństw.

Sam też jestem mocno nietypowy, więc zdaję sobie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Typowy facet w tych czasach i ta twoja zimna kalkulacja czy warto czy nie warto. Pozostaje tylko życzyć ci spotkania, wpisującej się w schemat "nowoczesnej kobiety" tj. karyny z korpo, która idzie po trupach do celu. Przynajmniej nie będziesz się martwił tym, co ludzie powiedzą i będziesz miał się kim chwalić.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: szukasz problemów na siłę czy rzeczywiście wykazuje jakieś mocno alarmujące zachowania? I co robi dojrzały człowiek? Nie naczytałeś się przypadkiem za dużo wykopu o urojonych zaburzeniach od ludzi, którzy sami mają zaburzenia?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie uda się dojrzeć, to już stara baba, a nie dziecko. W stałym i poważnym związku bierzesz drugą osobę w komplecie - ze wszystkimi cechami, tego nie da się obejść. Jeśli chcesz już na starcie pozmieniać niektóre elementy, to zwyczajnie szkoda zachodu. Może być tak, że jest akustyczna, może być tak, że wsiąkła w ten swój komfort, ale koniec końców najlepiej widzisz co u niej odbiega od normy. Ja oceniam
  • Odpowiedz
z drugiej strony dość dziecinna, infantylna, niedojrzała.


Nie miała szansy rozwinąć pewnych cech, do pewnego momentu, ale kto wie, może wciąż jest szansa.
Albo to akceptujesz, albo się ewakuujesz.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Ciężko powiedzieć jak się nie zna dokładnie sytuacji, ale po wieku i reszcie opisu można wnioskować że jej rodzicie wychowali ją jako swoją własność, przedmiot który nie może się stłuc, zniszczyć, stąd brak decyzyjności, mieszka w pokoju przy rodzicach i tak sobie gnije. Sprawdź lepiej jak zareaguje na klin między rodzicami a nią, jeżeli zobaczysz gruby łańcuch na szyi to wszystko będzie jasne...

  • Odpowiedz