Wpis z mikrobloga

@Wieufel Żeby jeszcze te linki do sklepów miały sens, a coraz częściej szukam produktu i dostaję wyniki ze sklepów z USA albo Australii. Albo wpisuję pogoda warszawa i pokazuje temperaturę z Wawy ale w Fahrenheitach. W 2007 r. to działało o niebo lepiej.
  • Odpowiedz
@czykoniemnieslysza Ja obecnie najpierw korzystam z chat gpt ewentualnie potwierdzam to w wyszukiwarce. Paradoksalnie Yandex pomógł mi ostatnio coś znaleźć czego nie mogłem wyszukać w Google, ale no niestety to ruska wyszukiwarka, więc szerokim łukiem raczej obchodzę
  • Odpowiedz
dopiero w Yandexie znalazłem coś co było bardzo niszowe (co oznacza, że jednak gdzieś te treści są i są indexowalne), korzystając z cudzysłowiów, a w Google 0 wyników i ten w---------y troll


@Wieufel: miałem tak szukając piosenek po wpisaniu fragmentu usłyszanego tekstu. Google nawet z cudzysłowem nie znajdowało. Wyświetlało inne piosenki z innym tekstem, albo nie znaleziono. Myślę sobie, że niemożliwe by nie dało się znaleźć. Spróbowałem Yandexem i od
  • Odpowiedz
@Wieufel Google udowodniono zmienianie fraz wyszukiwania na backendzie bez informowania o tym użytkownika. Googlujesz pieluszki a tak naprawdę system wyszukuje pieluszki Pampers.

Mnie zastanawia inna rzecz. W sądach googlowanie często jest dowodem w sprawie. Jak ma się taki dowód niby obronić skoro wyszukiwarka zmienia frazy bez twojej wiedzy? Wartość takiego dowodu to w tym momencie tyle samo co czegoś zdobytego Pegasusem. Skoro da się ingerować w treści nie można udowodnić, że
  • Odpowiedz
@Antorus: ale rejestrują raczej to co wpisywałeś. Jak masz "często wyszukiwane frazy" to są to frazy wpisywane przez użytkowników, a nie te później podmienione przy wyświetlaniu wyników na backendzie
  • Odpowiedz