Aktywne Wpisy

thorgoth +429
Turysta z Polski uderzył w twarz pracownicę Parku Narodowego Torres de Paine w Chile, gdy poprosiła, aby zgasił papierosa.
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już


serniczekwiedensky +284
Jak poznawalam chlopa myslalam sobie mlody informatyk bedzie duzo zarabial jako programista a on przyznal sie ze myslal o mnie mloda prawnicza bedzie duzo zarabiala jako adwokatka. Oboje malo zarabiamy ale jestesmy razem i wlasnie leze mu na jądrach.





#gorzkiezale, odchudzanie odbiera mi całkowicie radość z życia. Nie mam wiele do zrobienia, chcę tylko pozbyć się delikatnej oponki i zejść z 72 do 67 kg (krasnal 1.7m). Prowadzę maksymalnie siedzący tryb życia, w połowie przez pracę, a w drugiej połowie z wyboru, bo ćwicząc wydaje mi się, że tracę czas. Nie mam też najmniejszego nawet "wyrzutu endorfin" po ćwiczeniach. Latem czasem biegam, ale za każdym razem muszę się do tego bardzo, ale to bardzo zmuszać. Na samą myśl już mi się nie chce.
Czuję się niekomfortowo ze swoim brzuchem, ale jednocześnie jestem dosłownie zdołowany ograniczając sobie jedzenie. Tyję bardzo, ale to bardzo szybko (jeden weekend wolny od zasad spokojnie niweczy dwa tygodnie odchudzania), za to chudnę makabrycznie powoli. Co zresztą ma nawet matematyczny sens, bo zakładając bmr na poziomie 1600 kcal i zero w okolicy 1900 - 2000, realnie jestem w stanie uciąć 300 kcal dziennie, czyli 2k tygodniowo. Za to zjedzenie 4k jednego dnia nie jest dla mnie żadnym wyczynem.
I tak to się ciągnie w nieskończoność, nie ma dnia, by nie chodził za mną makaron, pizza, zapieksy, słone przekąski. Jutro kończy się festiwal pizzy, na który najchętniej chodziłbym co tydzień (mimo, że pizza z ph to nie jest szczyt osiągnięć kulinarnych ludzkości, ale to jedzenie bez limitów...). Robi się ładna pogoda, w weekend skoczyłbym na jakiś b&b za miastem, zjadł w restauracji. Ale każda taka przyjemność to 1 - 2 tygodnie w kierunku przeciwnym do osiągnięcia celu, więc nic z tych rzeczy od 2 miesięcy.
Nic innego nie sprawia tyle przyjemności w życiu, co dobre jedzenie. I nic tak nie odbiera przyjemności, jak jego brak. Nie oczekuję żadnych rad, musiałem wylać żale.
#chudnijzwykopem #odchudzanie #gorzkiezale #zalesie #dieta
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: grubo, a co robisz jak nie tracisz?
@programista15cm
@mirko_anonim: to jest temat na terapie i byc moze bez niej nigdy nie schudniesz, bo masz przekonania na temat zycia grubasa albo wrecz osoby zaburzonej zywieniowo, czy kompulsywnie obzerajacej sie z jakiegos powodu
Oprócz tego dorzuce coś od siebie - probowalam biegać z partnerem i zawsze to było zmuszanie się do wyjścia. Czasem zimno/padało/było za gorąco - to motywacja kiepska, w zimie dodatkowo powietrze w miescie fatalne to już w ogóle chęci zero.
Spróbowaliśmy siłke i ćwiczenia siłowe i to jest to. Nie musisz katować się 30-40 minutowym kardio, ciężary też świetnie odchudzają i wzmacniają ciało, kości i generalnie
Znajdź sobie ćwiczenia, które są najmniej męczące psychicznie (ja nienawidzę biegać, ale toleruję pływanie, cardio na dywaniku, są teraz fajne gry cardio na konsole), zawsze to kilkaset kalorii więcej do przejedzenia. Godzinny spacer z muzyką/audiobookiem, wyprawa rowerem, etc. Ja omijam posiłki żeby sobie wieczorem na przykład pojeść tak solidniej.
I to jest podsumowanie tego wpisu. Op żre bo uwielbia żreć i to sens jego życia, nażreć sie, tak jak ćpun musi sie naćpać
@juz_usma: jest cala masa ksiazek o manipulacji nawykow, schematow. Szczerze polecam poznac temat.
Sa rozne pomysly na to jak ulatwic sobie robienie rzeczy, ktore chcesz robic, jak pozyskiwac motyawacje
analogicznie mozesz sobie utrudniac rzeczy, ktorych nie chcesz robic
Mental grubasa - owszem. Ale "obżeranie się" a tym bardziej "kompulsywne", to chamska bzdura udowadniająca, że docierają do ciebie tylko wybrane słowa z moich wpisów.
Gdybym się obżerał, ważyłbym spokojnie 100+, bo słuchając swojego apetytu, jestem w stanie tyle wbić do wakacji. Tymczasem, przez większość życia mam "lekki brzuch", a przez pozostałą, mniejszą część, nie jestem nawet lekko