Aktywne Wpisy

niebadzogrem +191
Wszystko zależy ile te laski zarobiły.
Sam jestem hetereo ale mam dość moich zarobków. Mam 5000 na rękę w państwówce jak mam za to kupić dom czy coś zobaczyć?
Zgodziłbym se nasrać do ryja, złapac bukake przez cały amerykański rząd nawet Polski. 1 dzień obojętnie czego z czego się wyliżę zdrowotnie za powiedzmy milion dolarów to uczciwa cena.
Wszystko sprowadza się do tego ile by płacili, czy za milion dolarów nie dalibyście zrobić
Sam jestem hetereo ale mam dość moich zarobków. Mam 5000 na rękę w państwówce jak mam za to kupić dom czy coś zobaczyć?
Zgodziłbym se nasrać do ryja, złapac bukake przez cały amerykański rząd nawet Polski. 1 dzień obojętnie czego z czego się wyliżę zdrowotnie za powiedzmy milion dolarów to uczciwa cena.
Wszystko sprowadza się do tego ile by płacili, czy za milion dolarów nie dalibyście zrobić

johann_10 +1012
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Powiedzcie mi, czy spotkaliście w okresie nastoletnim z tym, że jakaś dziewczyna w waszym otoczeniu była naprawdę brzydka. Nie mam na myśli żadnej konkretnej nieatrakcyjnej cechy typu wielki garbaty nos czy trądzik. Chodzi mi o to, że twarz tej dziewczyny wywoływała taki odruch obrzydzenia u każdego od razu po spotkaniu.
Ja osobiście mam takie doświadczenie ze szkoły, gdzie od podstawówki do matury znęcano się nade mną fizycznie (bardzo dokuczając mi w związku z moją twarzą, np. zakładano mi wiele razy reklamówki na głowę, były też akcje z moimi zdjęciami). Wygląd wypominali mi też nauczyciele albo inni dorośli w moim otoczeniu. Bardzo to przeżywałam i od drugiej klasy gimnazjum do matury nie wychodziłam w ogóle z domu poza szkołę. Załatwiłam zwolnienie z wf, bo w szatni działy się okropne rzeczy. Pochodzę z małego miasta i nie znałam nikogo, kto by tej mojej „łatki” bitej i popychanej brzyduli nie znał. Potem wyjechałam za granicę, a w Polsce później zamieszkałam daleko od mojego rodzinnego miasta (nigdy tam nie przyjechałam już).
Nie będę się nad sobą użalać, bo od tego mam terapię. Oczywiście tak, mam za sobą uszkodzenia ciała, myśli o zakończeniu życia. Dzięki lekom od psychiatry ustały lęki przed wychodzeniem z domu, więc już się nie trzęsę, jak mam z kimś się spotkać twarzą w twarz (a wcześniej bałam się, że kasjerka w Biedronce mnie jakoś obrazi), nie zasłaniam się maseczką ani szalikiem.
Za granicą i w tym mieście wojewódzkim, w którym teraz mieszkam, nikt mi wprost tej brzydoty nie wypomniał. Pewnie ludzie są kulturalniejsi, ale tli się we mnie nadzieja, że może ta brzydota z wiekiem ustaje.
Znaliście tak serio kogoś brzydkiego?
#depresja #ssri #nerwica
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
Ja mam na pewno zaburzoną samoocenę i nie umiem powiedzieć, że wyglądam dobrze albo źle (nad tym pracuję). Innych też nie oceniam obiektywnie za pewne, ale wydaje mi się, że teraz nie
@mirko_anonim: Mi się własnie wydaje, że teraz jest się uber źle traktowanym jeśli jest się brzydkim, ale nie wprost, jest się po prostu ignorowanym co jest proste bo większość życia przeniosło się do internetu.
Co do brzydoty to raz tylko widziałem dziewczynę która była autentycznie brzydka,
─────────────────────
·