Aktywne Wpisy

ChlopoRobotnik2137 +481

scriptum_nox +14
Jestem jedyną osobą przed trzydziestką, która uważa, że smartfony zepsuły podróżowanie?
Kiedyś człowiek się można było zgubić i trzeba było sobie poradzić. Dzisiaj nawet nie trzeba pamiętać, gdzie się zostawiło auto.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio widzieliście turystę z mapą?
W sumie niby nikt nie zabrania, no ale jednak...
#podroze #nostalgia #technologia #podrozujzwykopem
Kiedyś człowiek się można było zgubić i trzeba było sobie poradzić. Dzisiaj nawet nie trzeba pamiętać, gdzie się zostawiło auto.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio widzieliście turystę z mapą?
W sumie niby nikt nie zabrania, no ale jednak...
#podroze #nostalgia #technologia #podrozujzwykopem
źródło: 1000022918
Pobierz





powiedzcie mi jak to jest możliwe ze w latach <2000 a bardziej 80 i 90 mimo takiej biedy, braku materiałów, ludzie się budowali, nie zaciągali kredytów na dziesieciolecia, te domy do dziś stoją (czy popularne kostki z prlu), przewineło sie w nich kilka pokoleń ludzi. dziś gdzie teoretycznie jest dobrobyt, wszystko od reki dostepne, zarobki o wiele większe - budowa domu czy kupno to jakis kosmos. w mojej okolicy, totalnie wypizdziewo, sprzedaja stare chałupy po 800tys w góre, coraz wiecej domów nie pierwszej świeżości przekracza bańke. Bańke która jeszcze nie tak dawno była poza zasięgiem większości ludzi - za to pałace budowano. przykro się na to patrzy, bo mieszkanie - podstawowa rzecz, do załozenia rodziny - jest nieosiągalnym bytem dla wielu. przeznaczając 10tys miesięcznie na spłate, taką bańke zamkniemy "jedynie" w 100 miesięcy, czyli nieco ponad 8 lat. a to odpiero poczatek - gdzie drugie tyle na miniratkę? #mieszkania #dom
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Ale i tak proporcjonalnie wszystko wystrzeliło w kosmos.
Budowa systemem gospodarczym, cała rodzina pomagała, dużo materiałów znikało z inwestycji i budów państwowych, dużo ludzi zarabiało za granicą - był bardzo korzystny przelicznik dewizowy. Bardzo.
@mirko_anonim: o czym Ty bredzisz, mieszkania w Polsce się zaczynają od 70k.
@programista15cm:
W której popegeerowskiej wsi? No i mieszkanie < ~80 metrów to nie mieszkanie na resztę życia dla całej rodziny tylko tymczasowa klita dla singla pod wynajem.
@mirko_anonim: no znam kilka osób, co się wtedy budowały. Prywaciarze i kombinatorzy, czyli nie biedota
ale budujące rodziny i materiały znikające z innych budów też pomagały.
ale pieprzysz xd też znam kilka takich osób i zapewniam cię że żadnych materiałów nie kradli xd W tamtych latach wystarczało że ojciec porobił za granicą z rok i już się rodzinka mogła budować lekko. Niektórych też rodzina z hameryki wspomagała dolarami. Do tego przy takim bezrobociu to mieli robotników za
@programista15cm: chyba od metra :P
@mirko_anonim: Po pierwsze większość zaciągała kredyty tylko się tym nie chwalono. Ale też były one o wiele niższe bo zwykle budowano samemu z pomocą rodziny. Mój ojciec i jego bracia stawiali z dziadkiem wszystkie domy. Zapłacili tylko jakieś grosze za uniwersalny plan architektoniczny gierkowskiej kostki, równie śmieszne (na dzisiejsze czasy) pieniądze za działkę i
Nie trzeba posiadać mieszkania na własność żeby zakładać rodzinę