Wpis z mikrobloga

@morgiel: może to i śmieszne, i głupie, ale coś w tym jest.

Bo ciąża kobiety zaburza funkcjonowanie firmy, szczególnie jeśli ta kobieta wykonuje jakieś ważne obowiązki, a nie tylko naciskanie start/stop przy taśmie gdzieś na hali.

Rozumiem obie strony, ale niech też obie strony zrozumieją siebie nawzajem.
  • Odpowiedz
  • 23
@G06DbT: y jakby wiesz ta ciąża sprawia że w ogóle ten kraj funkcjonuje XD Januszki biznesu widzą tylko swoją kieszeń i w dupie mają coś takiego jak niż demograficzny, dobrym przykładem takiego myślenia jak twoje jest Korea gdzie w końcu jest 0,78 dzieci na kobietę i dalej spada, sorry ale tu nie ma półśrodków nie obchodzi mnie kieszeń janusza
  • Odpowiedz
@morgiel @G06DbT
Są kobiety, które z powodu ciąży są nieobecne w pracy 2 miesiące, a są takie, które na drugi dzień po stwierdzeniu ciąży nagle stają się obłożnie chore i przez ciążę są na zwolnieniu lekarskim, a potem jeszcze urlop macierzyński. Następnie kolejna ciąża w trakcie macierzyńskiego i tak mijają trzy lata.
  • Odpowiedz
  • 5
@G06DbT: no niby ok ale nigdy nie wiesz jak się szef który zawsze był spoko zachowa w takiej sytuacji, rozumiem cię ale moim zdaniem szefowie powinni domyślnie być przygotowani na takie sytuacje przecież żeby pracownik dostał L4 to wcale nie musi dojść do ciąży może dojść do zwyczajnego wypadku który sprawi że ktoś nie będzie mógł przez jakiś czas pracować i wtedy też firma kaput? trzeba umieć zarządzać ludźmi jak
  • Odpowiedz
niektóre nawet leżą w szpitalu jak ciążą zagrożona


@morgiel: a niektóre tak jak napisano wyżej dzień po stwierdzeniu przez test/lekarza że w niej są idą już na l4 xDD

trzeba umieć zarządzać ludźmi jak sie jest przedsiębiorcą


@morgiel: przeciez ten twitt rozchodzi sie glownie o kobiety co szukaja pracy i bedac juz w ciazy lub planujac ja od dawna aby miec wszystkie swiadczenia, zarzadzaj sobie takimi ludzmi
  • Odpowiedz
@morgiel Wszystkie argumenty, które przytaczasz to jest oczywiście prawda, ale trzeba na to spojrzeć w ten sposób, że właściciela interesuje jego firma, a nie przyszłość narodu.
I najzwyczajniej w świecie jak przychodzi młody facet i młoda kobieta, oboje z podobnymi kwalifikacjami, to woli zatrudnić faceta. Bo chociaż oficjalnie tego nie powie to wie, że młoda laska prawdopodobnie zaraz mu odejdzie na 1-3 lata (zależy ile dzieci, znam dziewczynę która łącznie 5
  • Odpowiedz
  • 1
właściciela interesuje jego firma, a nie przyszłość narodu.


@mbasasello: i tu jest problem bo bez dzieci państwo upadnie, a przecież on też jest beneficjentem państwa i jego usług nie mam zamiaru komuś wypominać tarcz czy innych tego typu rzeczy bo pomaganie w wyjątkowej sytuacje covida było konieczne i jest to cecha cywilizowanego państwa, ale przedsiębiorca też korzysta z rzeczy z których korzystają jego pracownicy na przykład dojeżdża do pracy drogami
  • Odpowiedz
@morgiel: generalnie to częściowo społeczeństwo ponosi tego koszt, częściowo współpracownicy(na kogoś spadają obowiązki) a częściowo to problem firmy.
O ile duże korpo sobie łatwo zastąpi większość osób o tyle mała firma to tak średnio. Jak Januszowi się biznes rozsypie to będzie mniej miejsc pracy, więc gorszy rynek(a takich Januszów jest sporo). Wszystko jest ze sobą powiązane.
Btw. Skoro "moje ciało mój wybór" to dlaczego Janusz ma ponosić koszty czegoś na
  • Odpowiedz
@epicentrum_chaosu ale w sumie co to kogo obchodzi. Patrząc z szerszej perspektywy @morgiel ma rację - demografia to dziś priorytet ponad wszystko. Skoro Janusz zarabia pieniądze na społeczeństwie - przeważnie w ten czy inny sposób - to też powinien jakoś pomóc w budowie tego społeczeństwa.

Ja rozumiem że to jest problem biznesowy - koszty za pracownika który jest nieobecny.

No ale sam zobacz - to złożony problem, domegrafia leci na
  • Odpowiedz
@morgiel: Oczywiście, ale nie oszukujmy się - nigdy tak nie będzie. O przyszłości to mogą sobie myśleć wielkie firmy. I jeśli to robią, to głównie po to, żeby o tym głośno mówić i nakręcić PR. Przeciętna firma, zatrudniająca kilku - kilkudziesięciu pracowników jest zainteresowana tu i teraz. Nawet jeśli sięga planami kilka lat w przyszłość, to w przyszłość swoją i tylko swoją.
  • Odpowiedz
moim zdaniem szefowie powinni domyślnie być przygotowani na takie sytuacje


@morgiel: w dużym korpo to spoko bo jak jedna osoba pójdzie na L4 to jej obowiązki można rozłożyć na zespół, najgorzej jest w małych firmach które zatrudniają np. 5 osób i każda nieobecność powoduje problemy - tym bardziej że w Polsce to pracodawca płaci za L4, przynajmniej za pierwsze 33 dni. Z punktu widzenia pracodawcy nie dość że nie masz
  • Odpowiedz