Wpis z mikrobloga

@Mannequeen: @dybligliniaczek @Huckenbush odp jest poprawna, wyjaśnienie czemu to oczywiście narracja korporacyjna, mająca za zadanie jedynie wprowadzić dezorientację by zasobowi ludzkiemu wyłączyć krytyczne myślenie. Zadaniem firmy jest upalanie maksymalnej ilości produktywności z jednostki zasobu ludzkiego za jak najniższą cenę. W tej odpowiedzi chodzi o to żeby HR kombinowało jak tanim, pozapłacową manipulacją zwiększyć retencje. Jeżeli bezmyślnie będziesz zwiększał koszty zasobów ludzkich, to wiadomo że retencja będzie dobra. Zadaniem HR jest natomiast
@Mannequeen: 1k brutto podwyzki to tez inaczej odczuwalne dla kogos kto ma 4k brutto i inaczej dla kogos kto ma 14k brutto. W biurze jestem raz w tygodniu, pilkarzyki byly zabrane jeszcze zanim dołączylem, ale jesli ktos by schował ps4 to #!$%@? sie niemiłosiernie, wiec raczej ten stol do ping-ponga sie zgadza
@ssauczo_pauczo wiodąca reguła: pracownik, który nie odchodzi z firmy ma za mało zadań ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Należy:
1. dokładać mu roboty aż do momentu odejścia
2. wtedy na jego miejsce zatrudnić dwóch nowych aby byli w stanie ogarnąć te same tematy co tamten jeden
3. po wdrożeniu nowych wracamy do p.1
4. przy szukaniu oszczędności zwolnić tego, który najwięcej zarabia bez wnikania w to co robi, zawsze
@BedeKsiedzemJakMojTata: Zależy od firmy. W wielu niestety HR ma coś do gadania w kwestii podwyżek. To on prowadzi procesy podwyżkowe i ogarnia feedbacki od menagerów. On jest ważnym ogniwem w tym procesie.

Zresztą co najmniej ze dwa razy kolega dostawał niższą podwyżkę bo HR interweniował bo nie udzielał się na zewnątrz zgodnie z wartościami firmy dlatego nie mógł dostać podwyżki jakiej chciał.
jak wspomniałem dosłownie 1 zdaniem


@Huckenbush: z nimi są właśnie takie rozmowy xD ostatnio gadam z taką tabelką o podwyżce, a ta mi mówi, że inflacji już nie ma, więc nie ma potrzeby podwyżki xD

I jak debil zaś trzeba szukać jakiejś obcej oferty, żeby dostać lepszy hajs i wrócić do tej firmy za rok na lepszych warunkach...
@Mannequeen: ah przypomina mi się moja była firma... Byłem na warsztatach co można by zrobić było lepiej, żeby w firmie ludziom pracowało się lepiej. 100 osób z różnych zespołów, w różnym wieku. Prowadząca z zespołem przyjechali z Hiszpanii. Doszło do końcowego etapu gdzie zostało parę punktów co można zrobić lepiej a numerem 1. było zwiększenie wynagrodzeń, bo były poniżej rynku. Oczywiście nic się nie zmieniło. Po covidzie zmiana CEO i uwaga
@Mannequeen: ja się specjalnie pytam na rozmowie czy w firmie jest ping-pong albo inny Play room i jak jest, to już wiem, że nie chce tam pracować.

Ale jak to?
Ano tak to, bo to oznacza, że w takiej firmie właśnie pracują takie przesiąknięte ideologia dzbany co z pracy robią ideologię. Taa, z pracy. Oni tam zamiast pracować to tylko zajmują się integracja bo to jest w firmie najważniejsze. Masz jakieś