Aktywne Wpisy

raizo777 +275
Oho, trzeba zniszczyć Rymanowskiego... Archetyp dziennikarza, bezstronny, dający wypowiedzieć się każdemu bez wyjątku. Jak on może komukolwiek wadzić? I to zdjęcie... Ha tfu na ten onet
#dziennikarstwo
#dziennikarstwo
źródło: 2025-11-03_092925
Pobierz
wpisztutajnick +828
Przyjaciółka ma 7 letniego syna - wymieniałem jej ostatnio gniazdko i młody przyleciał mi świecić latarką. Nawet nie wiecie z jaką satysfakcją zapytałem go czy świeci mi czy sobie
#dzieci #starypijany
#dzieci #starypijany





Dziewczyna nr 18 (spotkanie trzecie)
No i mamy to! W końcu bariera dwóch spotkań przełamana. Tak, po raz pierwszy w historii spotkałem się więcej niż 2x z tindera z jedną laską. Dziewczyna zaproponowała, abyśmy poszli do kina na "Chłopów". Choć początkowo byłem średnio nastawiony na ten film, to zrobił na mnie świetne wrażenie.
Jakiś rok temu oglądałem serial z 1973 roku. Pamiętałem niektóre dialogi, które były odwzorowane 1 do 1, niektóre zmienione, porównywałem sceny. Świetna muzyka, gra aktorska. Bałem się, że ten efekt malunku sprawi, że oglądanie będzie trochę toporne, jak przy animacji "Spiderverse", ale tu tego nie było. Film naprawdę super i polecam go każdemu. Trzymam kciuki, aby zdobył Oskara.
Widać, że dziewczyna jest emocjonalna i wrażliwa, bo przez cały seans płakała. Po napisach, gdy włączono światło, rozejrzałem się po całej sali, gdzie z racji wieczorno-weekendowej pory było sporo osób i nie widziałem kogokolwiek więcej, kto miałby też łzy w oczach.
Po filmie poszliśmy do McDonalda na Drwala. Szczególnie polecam wersję z żurawiną, jest naprawdę pyszna. W Maku głównie rozmawialiśmy o naszych wrażeniach z filmu. Jej też się bardzo podobał.
Potem odprowadziłem ją do samochodu. Jesteśmy wstępnie umówieni na 4. spotkanie na jakąś sportową aktywność (squash, ścianka itp.).
Postanowiłem również, że nie będę już opisywał kolejnych spotkań z tą dziewczyną, bo nie taka była idea tego tagu; ewentualnie na koniec zrobię jakiś zbiorczy wpis.
Dziewczyna nr 21
Można powiedzieć, że dziewczyna zaburzyła "medyczny" schemat 3. edycji :D
Jest studentką architektury, pracuje również w tym zawodzie. Mieszka około 13-15 km ode mnie. Spotkaliśmy się w jej rejonach. Poszliśmy na kawę. Dziewczyna sprawia wrażenie ambitnej i pochłoniętej swoją pracą oraz studiami. Cały czas chciała rozmawiać o dość poważnych tematach, jak geopolityka, filozofia, prawo itd. I niby dobrze, że to nie typ "dyskoteki, chłopaki i inne takie", jednak gdy próbowałem czasami zjechać na trochę lżejsze klimaty, jak jej ostatnie wakacje, film jaki ostatnio oglądała w kinie czy wybadanie jej relacji damsko-męskich, to ona od razu powracała do tych cięższych i mniej personalnych (chyba że nt. jej pracy).
Wydawała mi się nieco przemądrzała, a nasza rozmowa przypominała mi trochę debatę dwóch oponentów politycznych, bo gdy tylko wyraziłem jakąś opinię na dowolny temat, to ona od razu go negowała. Chyba ani razu nie było tak, żeby przyznała mi rację, przytaknęła, tylko zawsze odbijała piłeczkę, ewentualnie kwitowała moją wypowiedź ciszą. Nie ukrywam, że w pewnym momencie zaczęło mnie to trochę w------ć. Dodatkowo, odnosiłem wrażenie, że gdy opowiadałem jej coś z własnego życia, z doświadczeń, to sprawiała wrażenie, jakby jej to za bardzo nie interesowało.
Całe spotkanie było dość sztywne, vibe był na nim zbliżony jak na pierwszej części spotkania z dziewczyną nr 12, z tą różnicą, że dziewczyna nr 21 zdecydowanie więcej się odzywała. Po 1,5h zaproponowała zakończenie spotkania, bo powiedziała, że jest jeszcze umówiona z rodzicami. Nie ukrywam, że przyjąłem tę propozycję ze sporym entuzjazmem i chyba lekkim wyczekiwaniem. Odprowadziłem ją na przystanek.
Gdy czekaliśmy kilka minut na jej autobus, zaczęliśmy gadać o naszych doświadczeniu z kanarami w komunikacji i też pogadaliśmy o ptakach, które akurat leciały nad naszymi głowami. I szczerze? To chyba była najluźniejsza i najfajniejsza część naszego spotkania i rozmowy. Nie zrozumcie mnie źle - całe spotkanie ogólnie przebiegło w sympatycznym, choć dosyć drętwym tonie. Charakter dziewczyny i sposób jej rozmowy był jednak taki, iż gdybyśmy się spotkali w innych okolicznościach, np. we wspólnej pracy, to wydaje mi się, że szybko "złapalibyśmy kosę" między sobą.
#tinder
@kolwaksyy_janusz: jak pisałem we wcześniejszych postach mamy zdecydowanie bardziej kumpelski vibe (przynajmniej według mnie) i jak dla mnie może tak pozostać.
@MLeko29: jak zanudzam laski do tego stopnia, że po spotkaniu mnie ghostują? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rales: Jeżeli chcesz zostać jej przyjacielem to jesteś na dobrej drodze.
@rales: czemu jej nie zaprosisz na następne spotkanie do siebie?
@Anon2139: każde spotkanie zaczynam i kończę przytuleniem z dziewczyną, tylko o takich szczegółach po prostu nie pisałem.
Kino nie, kawiarnia nie, sport nie, to gdzie ja mam iść z tymi laskami twoim zdaniem, zwłaszcza na pierwsze spotkanie?
Niech wam się wiedzie
@Anon2139: i tu cały plan spala na panewce, bo nie