Aktywne Wpisy

PeeJay +115
#referendum #krakow #oswiadczenie
Nie idę na referendum. Nie idę i już tłumaczę dlaczego.
Ponad 7 lat mieszkania w Krakowie pokazało mi, że to miasto zmienia się. Niektóre zmiany mi się podobały, inne nie. Wiadomo, nie jest idealnie. Mnóstwo rzeczy wymaga gruntownego przemyślenia przez władze miasta. Patodeweloperka, samochodoza (kretyńsko wprowadzone SCT to żadne rozwiązanie), nieprzemyślana strategia turystyczna. Mimo że podobnie jak wszyscy byłem zmęczony Majchrowskim, a Miszalski
Nie idę na referendum. Nie idę i już tłumaczę dlaczego.
Ponad 7 lat mieszkania w Krakowie pokazało mi, że to miasto zmienia się. Niektóre zmiany mi się podobały, inne nie. Wiadomo, nie jest idealnie. Mnóstwo rzeczy wymaga gruntownego przemyślenia przez władze miasta. Patodeweloperka, samochodoza (kretyńsko wprowadzone SCT to żadne rozwiązanie), nieprzemyślana strategia turystyczna. Mimo że podobnie jak wszyscy byłem zmęczony Majchrowskim, a Miszalski

Mega_Smieszek +249
źródło: 1000016379
Pobierz




Ciekawy artykuł mi wyskoczył na LI. Pochodzi on, jak dobrze rozumiem od jednego z Polskich sh.
Cytuję:
"Mimo to początkujących programistów jest na rynku zatrzęsienie – przykładowo, na jedno stanowisko juniorskie w Onwelo aplikowało dotąd nawet 800-1000 osób. Warto jednak zauważyć, że aktualnie (w dniu pisania tekstu) nie prowadzimy już nawet rekrutacji na stanowiska juniorskie, na portalach ogłoszeniowych też jest ich znacznie mniej niż kiedyś. Aktualnie szukamy osób o minimum 2-4 latach doświadczenia komercyjnego, i choć zabrzmi to paradoksalnie, to jakiekolwiek doświadczenie może być już niedługo wymogiem nawet na stanowiska juniorskie."
I dalej:
"Głosy na różnego rodzaju forach i grupach w mediach społecznościowych także mówią jasno, że programowanie może być (ale nie musi) dobrym wyborem, jeśli masz już jakąś wiedzę i doświadczenie w IT i chcesz je rozwinąć. Jeśli jednak startujesz od zera, albo wręcz pracujesz już w zawodzie, który nie ma nic wspólnego z informatyką – to może to być porywanie się z motyką na słońce. Są oczywiście tacy, którym się udaje, to nie jest w końcu coś niemożliwego – ale szanse na to są z każdym rokiem coraz mniejsze, a zdobywanie nowego zawodu jest okupione brakiem weekendów, popołudni i poświęceniem się nauce przez najbliższe 1-2 lata. I to jeszcze przy założeniu, że ta nauka pójdzie Ci w miarę sprawnie, dany temat będzie Cię interesował i nie zabraknie Ci motywacji. Zmianę zawodu na IT bez wcześniejszego doświadczenia należy traktować w zasadzie jak rozpoczęcie studiów podyplomowych."
https://blog.onwelo.pl/przebranzowienie-sie-na-it-czy-nadal-warto-rzucic-wszystko-i-stac-sie-programista/
Skwitować można to krótko: bezpośredni dowód na to, co nachalny marketing może zrobić z jakąkolwiek branżą.
Fajny wpis i komentarz. Sam do nich wysylalem CV bez odzewu rzecz jasna. :D
Ale co do przebranzowienia, caly czas powtarzam ze to nie jest zero jedynkowe. Wiele ludzi konczylo studia inzynierskie maja 5-10 lat extpa i zarabiaja czesto gesto 4-5k na reke, a chcieli lub chca cos zmienic w zyciu zeby bylo cos wiecej.
Choc dzisaj duzo ludzi przebranzawia sie tez ze wzgledu na styl pracy i jednak wiecej firm
już nie ma miejsca na nowych w tym zawodzie.