✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czy zastanawialiście się czasem, jak skrajnie różną percepcję widzianego czy słyszanego świata muszą mieć ludzie? Myślę o tym jako osoba profesjonalnie zajmująca się obrazem i dźwiękiem.
Świat osób, które nie używają "profesjonalnie" oczu czy uszu musi być zupełnie inny. Całkowicie uproszczony. Nie składający się z detali, tylko rozmytych kształtów. Bez głębokiego interpretowania rzeczywistości, z podświadomym tylko dryfowaniem po jej powierzchni. Świat w którym oddziałują na ciebie różne psychoakustyczne zjawiska, ale nie jesteś świadomy tego że one istnieją. Może nawet nie jesteś świadomy że w ogóle gdzieś jest jakiś dźwięk. Nie decydujesz o swojej percepcji "ty", decyduje twój mózg, bez "twojego" udziału.
Przykład najprostszy: ścieżka dźwiękowa w filmach, serialach, grach. Składa się z dziesiątek lub setek warstw. Każdy z tych dźwięków, każda nuta wpływa na budowanie nastroju, emocji. Jeśli gra orkiestra to sama ta orkiestra zawiera kilkadziesiąt instrumentów. Większość osób usłyszy "orkiestrę". Usłyszy instrument który gra najbardziej wyraźną melodię. Ale nie usłyszy kontrabasu, altówek, kontrafagotu. Mimo tego że to określony rytm i dźwięki wytwarzane przez te instrumenty budują nastrój, który ten człowiek odczuwa - ale nie wie jak on jest wytwarzany. Ani o tym nie myśli.
Co przeciętny człowiek usłyszy poza "orkiestrą"? Pewnie dialogi. Nie usłyszy natomiast dźwięków atmosferycznych, efektowych, dźwięku lodówki w tle, dźwieku samochodów jadących kilometr dalej, dźwięku wiatru. Które to wszystkie budują klimat sceny, budują określone emocje. Ale do tego etapu większość ludzi nie dojdzie, usłyszą tylko "orkiestrę" i "dialogi". Ścieżka dźwiękowa zakończy się dla nich na "Hans Zimmer" (pomijając 500 innych osób które brały w tym udział). Mimo że reszta dźwięków działa na ich percepcję. Ale jest to nieuświadomione. Takie osoby są zakładnikami tych dźwięków. To dźwięki mają nad nimi władzę, a nie na odwrót.
Postrzeganie zmiany obrazu w czasie: nie zliczę ile świateł LED, ekranów czy nawet tylnych świateł w samochodach zawiera okropnej jakości sterowniki PWM, powodujące że te światła po prostu mrugają. Wytrenowane oko widzi to przy pierwszym spojrzeniu, można też pomachać ręką przed takim źródłem światła. Widać wtedy pojedyncze palce które nie są rozmyte (a normalnie by się rozmywały od szybkiego machania). Być może te mrugające światła powodują bóle głowy, migreny - ale większość ludzi ich nie dostrzega. Choć one w dalszym ciągu mrugają i powodują, że coś się dzieje w ich podświadomości. Ale to te światła mają nad nimi władzę, a nie na odwrót.
Idąc dalej tropem obrazu: postrzeganie jakości. Algorytmy w konsumenckich sprzętach stosują zabiegi sztucznie wyostrzające obraz, czy sztucznie podbijające jego kontrast. W jednym jak i drugim przypadku w istocie jakość się pogorsza: wyostrzanie sprawia, że krawędzie widzianych obiektów stają się grubsze, lepiej widzimy tylko największe detale, ale drobne szczegóły tracą. Podbijanie kontrastu zaś sprawia, że obraz jest w potocznym języku "żywszy", ale tracimy szczegóły w cieniach i w światłach. Czyli: niebo może się rozjaśnić i znikną z niego chmury, zacieniona trawa widoczna pod drzewem może stać się całkiem czarna. Człowiek w środku dalej będzie widoczny, ale inne detale znikają. Ludzie zachwycą się raczej obrazem eksponującym jakąś jedną rzecz i zaciemniającym tło, niż wiernie odwzorującym wszystkie detale sceny. Ludzie żyją w świecie uproszczeń, powierzchownego przedstawienia rzeczywistości.
Pominę już takie tematy jak analfabetyzm wtórny, percepcję tekstu - mnóstwo ludzi nie potrafi czytać ze zrozumieniem, nie rozumie treści umów itd. Tutaj trudno mi sobie wyobrazić, jak różni się postrzeganie kartki papieru przez osobę która umie czytać ze zrozumieniem, a która nie umie. Tych różnic percepcji pewnie jest jeszcze więcej, chociażby podczas jazdy samochodem i obserwowania znaków drogowych.
Mam wrażenie, że świat osób z wykształconym słuchem i wytrenowanym wzrokiem, a osób niemających takich cech, to zupełnie inne rzeczywistości.
Nie mam żadnych postulatów w związku z tym, pretensji czy czegokolwiek, po prostu czasami jestem zdumiony różnymi codziennymi sytuacjami w których te różnice wychodzą.
@mirko_anonim: jedna sprawa to trening, ale jest jeszcze inna sprawa - genetyka. nie każdy jest w stanie dostrzec taką samą ilość kolorów, nie każdy jest w stanie usłyszeć te same dźwięki. nie powinieneś się dziwić, wyobraź sobie maratończyka który pisze, że nie rozumie jak ludzie mogą się męczyć po przebiegnięciu 10km. albo pakera z siłowni, który nie rozumie jak można się męczyć podnosząc 10kg. twój wpis jest w takim tonie
@mirko_anonim: wystarczy obejrzeć sadistica Jest tysiące filmów jak ludzie giną w żałosny sposób, Zero, powtarzam ZERO przewidywania, widzi że coś jedzie, to się pcha pod koła, albo motorkiem pomiędzy dwie ciężarówki w mieście, Albo odstępu nie trzyma motorkiem, najeżdża na tył innego i się przewraca i łbem wprost pod koło ciężarówki z przeciwka, Albo podchodzą przy krawędzi krawężnika i się zachwieją pod koła samochodu i kolejny
Świat osób, które nie używają "profesjonalnie" oczu czy uszu musi być zupełnie inny. Całkowicie uproszczony. Nie składający się z detali, tylko rozmytych kształtów. Bez głębokiego interpretowania rzeczywistości, z podświadomym tylko dryfowaniem po jej powierzchni.
@mirko_anonim: Ja nwm jak Ty dryfujesz po tej powierzchni wiedząc, że Twój pies ma tak na oko 60 RAZY lepszy węch niż Ty?
Jak sobie radzisz bez odbierania tych niuansów zapachowych, to musi być ciężkie życie
@mirko_anonim: Odpowiedź jest prosta. Kiedyś też tak miałeś, kiedyś też nie wiedziałeś. Przypomnij sobie. Nie musisz gdybać i sobie wyobrażać.
Też widziałeś i słyszałeś, ale nie potrafiłeś tego nazwać i wykazać w jakim celu to zostało zastosowane. Też nie potrafiłeś nazwać instrumentu na podstawie jego dźwięku, ale mimo to go słyszałeś i wiedziałeś, że go słyszysz.
Mylisz świadomość, uważność, wiedzę i brak odbierania bodźców.
mam już dość p---------a tego orangutana, odechciewa mi się dawać info na tagach, czuje pierwotne obrzydzenie do tego chama jestem prawusem ale k---a skręca mnie na myśl że ktokolwiek z prawicy tą abominacje popiera
Czy zastanawialiście się czasem, jak skrajnie różną percepcję widzianego czy słyszanego świata muszą mieć ludzie? Myślę o tym jako osoba profesjonalnie zajmująca się obrazem i dźwiękiem.
Świat osób, które nie używają "profesjonalnie" oczu czy uszu musi być zupełnie inny. Całkowicie uproszczony. Nie składający się z detali, tylko rozmytych kształtów. Bez głębokiego interpretowania rzeczywistości, z podświadomym tylko dryfowaniem po jej powierzchni. Świat w którym oddziałują na ciebie różne psychoakustyczne zjawiska, ale nie jesteś świadomy tego że one istnieją. Może nawet nie jesteś świadomy że w ogóle gdzieś jest jakiś dźwięk. Nie decydujesz o swojej percepcji "ty", decyduje twój mózg, bez "twojego" udziału.
Przykład najprostszy: ścieżka dźwiękowa w filmach, serialach, grach. Składa się z dziesiątek lub setek warstw. Każdy z tych dźwięków, każda nuta wpływa na budowanie nastroju, emocji. Jeśli gra orkiestra to sama ta orkiestra zawiera kilkadziesiąt instrumentów. Większość osób usłyszy "orkiestrę". Usłyszy instrument który gra najbardziej wyraźną melodię. Ale nie usłyszy kontrabasu, altówek, kontrafagotu. Mimo tego że to określony rytm i dźwięki wytwarzane przez te instrumenty budują nastrój, który ten człowiek odczuwa - ale nie wie jak on jest wytwarzany. Ani o tym nie myśli.
Co przeciętny człowiek usłyszy poza "orkiestrą"? Pewnie dialogi. Nie usłyszy natomiast dźwięków atmosferycznych, efektowych, dźwięku lodówki w tle, dźwieku samochodów jadących kilometr dalej, dźwięku wiatru. Które to wszystkie budują klimat sceny, budują określone emocje. Ale do tego etapu większość ludzi nie dojdzie, usłyszą tylko "orkiestrę" i "dialogi". Ścieżka dźwiękowa zakończy się dla nich na "Hans Zimmer" (pomijając 500 innych osób które brały w tym udział). Mimo że reszta dźwięków działa na ich percepcję. Ale jest to nieuświadomione. Takie osoby są zakładnikami tych dźwięków. To dźwięki mają nad nimi władzę, a nie na odwrót.
Postrzeganie zmiany obrazu w czasie: nie zliczę ile świateł LED, ekranów czy nawet tylnych świateł w samochodach zawiera okropnej jakości sterowniki PWM, powodujące że te światła po prostu mrugają. Wytrenowane oko widzi to przy pierwszym spojrzeniu, można też pomachać ręką przed takim źródłem światła. Widać wtedy pojedyncze palce które nie są rozmyte (a normalnie by się rozmywały od szybkiego machania). Być może te mrugające światła powodują bóle głowy, migreny - ale większość ludzi ich nie dostrzega. Choć one w dalszym ciągu mrugają i powodują, że coś się dzieje w ich podświadomości. Ale to te światła mają nad nimi władzę, a nie na odwrót.
Idąc dalej tropem obrazu: postrzeganie jakości. Algorytmy w konsumenckich sprzętach stosują zabiegi sztucznie wyostrzające obraz, czy sztucznie podbijające jego kontrast. W jednym jak i drugim przypadku w istocie jakość się pogorsza: wyostrzanie sprawia, że krawędzie widzianych obiektów stają się grubsze, lepiej widzimy tylko największe detale, ale drobne szczegóły tracą. Podbijanie kontrastu zaś sprawia, że obraz jest w potocznym języku "żywszy", ale tracimy szczegóły w cieniach i w światłach. Czyli: niebo może się rozjaśnić i znikną z niego chmury, zacieniona trawa widoczna pod drzewem może stać się całkiem czarna. Człowiek w środku dalej będzie widoczny, ale inne detale znikają. Ludzie zachwycą się raczej obrazem eksponującym jakąś jedną rzecz i zaciemniającym tło, niż wiernie odwzorującym wszystkie detale sceny. Ludzie żyją w świecie uproszczeń, powierzchownego przedstawienia rzeczywistości.
Pominę już takie tematy jak analfabetyzm wtórny, percepcję tekstu - mnóstwo ludzi nie potrafi czytać ze zrozumieniem, nie rozumie treści umów itd. Tutaj trudno mi sobie wyobrazić, jak różni się postrzeganie kartki papieru przez osobę która umie czytać ze zrozumieniem, a która nie umie. Tych różnic percepcji pewnie jest jeszcze więcej, chociażby podczas jazdy samochodem i obserwowania znaków drogowych.
Mam wrażenie, że świat osób z wykształconym słuchem i wytrenowanym wzrokiem, a osób niemających takich cech, to zupełnie inne rzeczywistości.
Nie mam żadnych postulatów w związku z tym, pretensji czy czegokolwiek, po prostu czasami jestem zdumiony różnymi codziennymi sytuacjami w których te różnice wychodzą.
#przemyslenia #psychologia #sztuka #muzyka #ludzie #nauka #czlowiek #edukacja
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jest tysiące filmów jak ludzie giną w żałosny sposób,
Zero, powtarzam ZERO przewidywania, widzi że coś jedzie, to się pcha pod koła, albo motorkiem pomiędzy dwie ciężarówki w mieście,
Albo odstępu nie trzyma motorkiem, najeżdża na tył innego i się przewraca i łbem wprost pod koło ciężarówki z przeciwka,
Albo podchodzą przy krawędzi krawężnika i się zachwieją pod koła samochodu i kolejny
@mirko_anonim: Ja nwm jak Ty dryfujesz po tej powierzchni wiedząc, że Twój pies ma tak na oko 60 RAZY lepszy węch niż Ty?
Jak sobie radzisz bez odbierania tych niuansów zapachowych, to musi być ciężkie życie
Też widziałeś i słyszałeś, ale nie potrafiłeś tego nazwać i wykazać w jakim celu to zostało zastosowane. Też nie potrafiłeś nazwać instrumentu na podstawie jego dźwięku, ale mimo to go słyszałeś i wiedziałeś, że go słyszysz.
Mylisz świadomość, uważność, wiedzę i brak odbierania bodźców.