Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki #dzieci sprawa wygląda tak że z mężem planowaliśmy cały czas 2 dzieci. Nagle gdy chciałam zacząć się starać bo jest to najlepszy moment póki jeszcze ja nie jestem taka stara, mąż kategorycznie mówi nie. Bo z jednym jest dobrze, bo jedno mu wystarczy, powiedział że tutaj jest egoistą i tak nie chce drugiego. Ciężkie rozmowy od kilku dni, może wylanych łez przeze mnie, żadne argumenty nie docierają o rodzeństwie dla dziecka o jego wpływie na rozwój o mojej potrzebie macierzyństwa, że nigdy tego nie będzie żałować, o tym że jestem coraz starsza, że nie chcieliśmy mieć jedynaka, że mieszkanie robione z myślą o 2 dziecku i nagle wszystko leglo w gruzach. Wręcz błagałam go żeby mi dał nadzieję żeby nie zamykał się tylko na posiadanie jednego dziecka :(
Nie mogę sobie z tym poradzić, czuję że straciłam cząstkę siebie, nie wyobrażam sobie małżeństwa w takim niespełnieniu bo sobie nigdy tego nie wybaczę nie wiem co robić ;( mówiłam, czy chce rozwalić małżeństwo i jak on to sobie dalsze życie wyobraża to milczy i dalej jest na nie. :( co mam robić i jak sobie z tym poradzić



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: siądź i pogadaj z nim bez emocji typu "ja chcę/nie chcę"... Konkretne argumenty, dlaczego nie, dlaczego mu się odmieniło. To, że Ty jesteś niespełniona to jedno, ale to dlaczego druga strona zmieniła swoje zdanie to oddzielna kwestia. Spróbujcie się nawzajem zrozumieć, a nie emocje, szantaże i inne takie.

Ile ma Wasz jedynak?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: olej te incelskie komentarze. Zmiana zdania w tak poważnym temacie jest po prostu s------------m. No ale tak jak wyżej, postaraj się na spokojnie pogadać i poznać jego punkt widzenia, bo tam musi być coś poza "nie, bo nie". Może się po prostu boi?
  • Odpowiedz
@zmarnowany_czas: mogło mu się odmienić po pierwszym dziecku, ma do tego prawo. Może uważa że kolejny potomek to po prostu zbyt wiele pod jakimiś wzgledami. Wogole umawianie się na jakąś konkretną liczbę dzieci przed
faktem jest z lekka niepoważne, nieżyciowe i brzmi jak jakiś handel a nie związek.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: na szali jest rozwód, zastanów się jak by to było bez niego, w sensie organizacyjnym, mieszkaniowym itp jak to rozdzielić, i jak już sobie te myśli poukładasz, z nim porozmawiasz że jest pewny, to do sądu.
Już po złożeniu pozwu, jeszcze przed wyrokiem, możesz się starać o następne
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Zastanów się, dlaczego mu się tak diametralnie odmieniło. Może skupiłaś swoją uwagę na dziecku, a mąż poszedł w odstawkę. Do tego pewnie jest akutalnie jedynym żywicielem rodziny, czuje się obciążony, inflacja szaleje, oszczędności topnieją, a ty chesz dość egoistycznie dorzucić mu kolejny ciężar.

Argument o niespełnieniu i grożeniem przez to rozwodem sugeruje, że z dojrzałością emocjonalną nie masz za wiele wspólnego. Pamiętaj, mężczyzna to też człowiek, a nie
  • Odpowiedz
@zmarnowany_czas: rozmawiali i przedstawił swoje racje wedle tego wpisu. Niech jeszcze dokładniej powie co mu lezy na wątrobie i powinno się to zaakaceptowac, bo są już rodzicami i maja się skupić na tym co już mają a nie rozwalać rodzinę bo ktoś się czuje niespełniony, że nie ma dwójki dzieci. Dziecku bardziej niż brak rodzeństwa zaszkodzi rozyebana rodzina.
  • Odpowiedz
@ciemnienie: to wypisane we wpisie to nie są poważne argumenty, skoro wcześniej istalali inaczej.
I wiadomo, ona ma cierpieć i akceptować nagłe zachcianki faceta. Co tam r-------e życie, przecież on nagle zmienił zdanie i trzeba to akceptować.

Jak rozumiem, jak twój mąż nagle zachce mieć 4 dzieci, to potulnie zaakceptujesz?
  • Odpowiedz
@zmarnowany_czas: to są poważne argumenty - jedno mu wystarczy. Prawdopodobie zwyczajnie zmienił zdanie, bo wychowywanie jednego jest na tyle dużym wyzwaniem dla niego, że nie zdecyduje się na kolejne. Także żeby zachować siebie, czas jaki odzyskal dla siebie i ma do tego prawo i nie jest to niepoważne czy źle.

Nikt jej zycia nie r------e bo będzie mama dla jednego dziecka - to jest wystarczająco duże wyzwanie, ale opka chyba
  • Odpowiedz