@mirko_anonim: Chłopie są ludzie młodsi od ciebie o parę lat którzy mają 2 razy tyle ale na minusie :) Wrzuć trochę na giełdę na nasdaq, trochę w klocki lego, trochę w jakieś karty pokemon i trzymaj. Złotówka będzie zdychać dobra materialne mają większą wartość. Pozdro z fartem
@mirko_anonim: generalnie pominę ile ja posiadam w Twoim wieku, ale wyobraź sobie, ze właściwie nie stać Cię nawet na wkład własny na mieszkanie w większym mieście. Nie patrząc już nawet na ewentualnie wykończenie itp. 100k w obecnych czasach to nie jest dużo, zwłaszcza w przypadku kiedy mówisz, ze mieszkasz z rodzicami i na nic nie wydajesz.
@Talarsson: Pytanie jaką ich majątek ma wartość netto. Jeśli ktoś ma 200k kredytu na mieszkanie, które jest warte powiedzmy 600k, to można założyć, że ich są 400k na plus. Do tego "minusa" pewnie piłeś. Dodatkowo, to że ktoś ma kredyt, nie oznacza, że nie ma oszczędności i/lub innych inwestycji. OP przy minimalnych kosztach życia ma odłożone 100k pln. Faktycznie wiele osób nie ma nawet tyle, ale z drugiej strony, nie
@mirko_anonim: i duzo i malo jednoczesnie. Za malo, zeby twoj styl zycia ulegl drastycznej zmianie ,ale z kolei tyle kasy daje poczucie bezpieczenstwa w razie utraty pracy. Masz 30 lat i mieszkasz z rodzicami - to jest najwiekszy problem.
@mirko_anonim zależy od twojej sytuacji życiowej. jesli mieszkasz że starymi i masz małe koszty życiowe, to moim zdaniem niewiele. jesli utrzymujesz się sam, to jest nieźle
@mirko_anonim: kupuj mieszkanie, wykonczenie i urzadzenie i pozniej utrzymanie to taka skarbonka ze juz nigdy nie bedziesz mial za duzo wolnej gotowki :D
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Wrzuć trochę na giełdę na nasdaq, trochę w klocki lego, trochę w jakieś karty pokemon i trzymaj. Złotówka będzie zdychać dobra materialne mają większą wartość. Pozdro z fartem
Bo wartość tej kasy ciągle spada
OP przy minimalnych kosztach życia ma odłożone 100k pln. Faktycznie wiele osób nie ma nawet tyle, ale z drugiej strony, nie
@pp93: Nie, po prostu są ludzie zawaleni jakimiś bocianami i długami na duże kwoty. Nie mając przy tym nic.
Sam sobie odpowiedz