Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy teraz prawie każda różowa wyznaje bambinizm i jest miłośniczką pchlarzy? No ja rozumiem, że pieski, kotki czy inne zwierzątka mogą wyglądać uroczo, ale żeby trzymać je we własnym domu i pozwalać wchodzić na kanapę, albo nawet spać w łóżku? Przecież to niehigieniczne. Ja po spacerze, przed prysznicem sam staram się nie wchodzić na pościel, bo wiem, że jestem brudny, nawet gdy tego nie widać. No a taki pies przecież nie myje się codziennie i na dodatek nie nosi ubrań. Z resztą nawet po umyciu ma nieprzyjemny, zwierzęcy zapach. Psiarzom wydaje się, że go nie czuć, bo się przyzwyczaili, ale gdy ktoś z zewnątrz wejdzie do ich mieszkania, to od razu poczuje smród psa. Zwierzęta powinno się trzymać, tylko gdy ma się odpowiedniej wielkości działkę. Wtedy mogą sobie mieszkać na zewnątrz i mają sporo miejsca do zabawy w naturze.

#logikarozowychpaskow #bambinizm #zwierzeta #psy #koty



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy teraz prawie każda różowa wyznaje bambinizm


@mirko_anonim: niebiescy też

Przecież to niehigieniczne. Ja po spacerze, przed prysznicem sam staram się nie wchodzić na pościel, bo wiem, że jestem
  • Odpowiedz
  • 38
@mirko_anonim od kiedy lubienie zwierząt domowych to bambinizm? Naucz się nie używać słów, których znaczenia nie rozumiesz, a dopiero potem wytwarzaj takie wysrywy xD

Mam nadzieję ze głośno opowiadasz o swoich poglądach w towarzystwie, red flagi powinny powiewać wysoko ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: +1. samo trzymanie zwierząt w chacie to jeszcze pół biedy, mimo że takie mieszkanie szybko zaczyna śmierdzieć stęchlizną. to jeszcze da się przeżyć. gorzej gdy miłość do zwierzaków zaczyna ludziom siadać na głowę i zaczynają mówić do zwierzaka per dziecko, pozwalają mu zeby lizał ich po twarzy albo buzi (rzyg), utrzymują dziwną nienawiść do dzieci/innych ludzi i ogólnie traktują swojego zwierzaka lepiej niż partnera. to jest dopiero red flag.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ta, szczególnie takie shih tzu, maltańczyki i inne mopsy to typowe zwierzęta na podwórko xD Mam to gdzieś - regularnie się myję, ale czasem położę się do łóżka w ubraniach, po pracy (głównie biurowa) i pójdę ze 2h w spanko. Żyję, nie śmierdzę i rzadko choruję, więc nie widzę sensu żyć w jakiś super sterylnych warunkach. Psy czasem wrzucę do łóżka, a na kanapie są codziennie - nie umarłam,
  • Odpowiedz
Ja po spacerze, przed prysznicem sam staram się nie wchodzić na pościel, bo wiem, że jestem brudny, nawet gdy tego nie widać.


@mirko_anonim: Jak to nie jest bait, to opisałeś germofobię, a nie dbanie o higienę.
  • Odpowiedz
@czescmampytanie wtf jak od psa lub kota mieszkanie może śmierdzieć stęchlizną? Jakieś badania na poparcie swojej tezy masz czy sobie to wymyśliłeś? XD


@Aurielle: badania xDDDDD tu masz moje badania:
ilość mieszkań ze zwierzętami do których wszedłem: 5
procent z tych mieszkań w których śmierdziało zwierzakiem czy tam stęchlizną, kuwetą czy innym mokrym psem: 100%
  • Odpowiedz
@czescmampytanie: to jest już brak higieny że strony właściciela jeśli śmierdzi mokrym psem lub kuweta. Poza tym to nie ma nic wspólnego ze stęchlizną XD. Mój pies nie śmierdzi, ale trzeba go kąpać regularnie, myć łapy po spacerze i zęby czyścić. No i mop parowy się przydaje. Pozdro.
  • Odpowiedz
@Aurielle: to nie ma żadnego związku z higieną, każdy zwierzak ma swój zapach i roznosi go po mieszkaniu szczególnie gdy jest małe.

Mój pies nie śmierdzi, ale trzeba go kąpać regularnie, myć łapy po spacerze i zęby czyścić. No i mop parowy się przydaje.


śmierdzi, tylko ty już się przyzwyczaiłaś tak jak palacz też nie czuje że śmierdzi mimo że zmienia ubrania i myje zęby.
  • Odpowiedz