Aktywne Wpisy

turbo7 +74
Hot dog za 16 zł, ale s-----l pyszny był
źródło: 20251212_142545
Pobierz
nicspecjalnego +131
Ktoś powinien wreszcie wziąć się za konkursy organizowane dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, zanim dojdzie do prawdziwego nieszczęścia.
Otóż jakiś czas temu, mój syn wrócił z przedszkola z informacją, że zbliża się kolejna edycja konkursu ekologicznego na rysunek lub instalację o tematyce eko. Młody jest naprawdę uzdolniony plastycznie i ma świetne pomysły, ale poprosił o drobne wsparcie w składaniu i klejeniu projektu elektrowni wodnej. Siedzieliśmy na tym dwa wieczory i
Otóż jakiś czas temu, mój syn wrócił z przedszkola z informacją, że zbliża się kolejna edycja konkursu ekologicznego na rysunek lub instalację o tematyce eko. Młody jest naprawdę uzdolniony plastycznie i ma świetne pomysły, ale poprosił o drobne wsparcie w składaniu i klejeniu projektu elektrowni wodnej. Siedzieliśmy na tym dwa wieczory i





Z anonima bo od pewnego czasu za dużo czasu spędzanego tutaj i za wielkokrotną namową mirków dokonało się w końcu #usunkonto
Pytanie do wszelkiej maści HRów i Rekruterów z #pracait
Jak zapatrujecie się na kandydata, który wszystkie poprzednie miejsca pracy zmieniał po nieco ponad 1,5 roku? Ma to dla was jakiekolwiek znaczenie negatywne (bo potencjalnie szkoda inwestować w takiego pracownika bo może szybko znowu zmienić firmę) lub może pozytywne (bo nie ma u niego stagnacji i ciągle nowe wyzwania co chyba ważne na początku kariery)?
Ogólnie rzecz biorąc, na licencjacie dostałem się (trochę z polecenia, ale przeszedłem pełną rekrutację - zadanie, interview, itp.) do dosyć dużego technologicznego korpo. Przez prawie 2 lata pracowałem tam na niepełny etat (maksymalnie dużo na ile pozwalała mi uczelnia), ale po obronie odszedłem, w celu wyjazdu na kilkumiesięczną, wymarzoną podróż po Europie. Jak wróciłem firma miała freeze rekrutacji więc idąc na magisterkę znalazłem podobne stanowisko w innej, jeszcze większej, międzynarodowej firmie tech. Pracuję tutaj już prawie kilkanaście miesięcy, tym razem (nie licząc sesji) praktycznie na pełny etat, bo praktycznie nie mam obowiązkowych do obecności zajęć, jednak za niecały rok się bronię i po obronie planuję kolejny "wyjazd życia" (tamten wspominam zdecydowanie jako najlepszy czas w życiu, szczególnie że w dzieciństwie nie za bardzo miałem okazję podróżować i zwiedzać świat), tym razem do USA - na ok. 3 miesiące, bo na tyle pozwala turystom prawo.
I tutaj pojawia się pytanie: Czy znowu zostawienie firmy po niecałych 2 latach to zły pomysł w kontekście przyszłego zatrudnienia? Rozmawiałem z bezpośrednim przełożonym w dość luźnym tonie na temat potencjalnego bezpłatnego urlopu, to powiedział że jest ze mnie na tyle zadowolony, że gdyby to od niego zależało to byłby skłonny się zgodzić, jednak nie sądzi że "góra" przystanie na coś takiego na dłużej niż miesiąc, o ile w ogóle.
Nie chcę rezygnować z marzeń albo odkładać je na czasy kiedy już trochę zdziadzieję i dorobię się w życiu "dorosłych" rzeczy, które mniej lub bardziej uwiążą mnie w miejscu, z drugiej strony wiadomo że z pracą w przyszłości może być różnie, a fajnie byłoby w końcu odłożyć wystarczająco na swoje 4 kąty. Dlatego wciąż waham się czy powinienem się szykować na ten kolejny wyjazd...
#praca #it #kariera #hr #rekrutacja
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: marzeń czy urojeń?