Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co byście zrobili na moim miejscu? Bo czuję, że się sfrajerzyłem maksymalnie i nie daje mi to spokoju od tygodnia - mam do siebie duże pretensje.

Jestem (w zasadzie to byłem) na wakacjach w Rumunii (krótki wyjazd samemu, bo krótki urlop). Zejście na plażę / molo późnym wieczorem w samym centrum miasta turystycznego; zejście praktycznie nieoświetlone. Nagle obok mnie pojawia się jakiś obdartus-imigrant; na oko 25-30 lat, normalnej postury. Chce pieniędzy; mówię, że nie mam, ale bilon mi ewidentnie brzęczy w kieszeni, kiedy idę. Facet nie może się doprosić, więc zastawia mi drogę i zaczyna gmerać przy swoich kieszeniach mówiąc już mniej przyjemnym tonem, że mam mu dać pieniądze.

Szybka analiza sytuacji: jestem sam w obcym mieście w obcym kraju, zejście na plażę jest praktycznie nieoświetlone, nagle z ciemności wyskakuje jakiś typ żądając pieniędzy. Jest jakieś tam ryzyko, że ma nóż przy sobie. Na pierwszy rzut oka facet widzi, że nie jestem miejscowy. Wyciągam bilon o równowartości niecałych 10PLN, daję mu i typ odchodzi szybkim krokiem. Mogłem zacząć bójkę odpychając go, ale nie miałem przy sobie broni białej w razie czego (a typ mógł mieć) + nie miałbym świadków potwierdzających moją wersję wydarzeń (jestem sam za granicą). Stwierdziłem, że eskalacja byłaby wybitnie nie na rękę, a niecałe 10PLN to w moim przypadku około 10min. pracy, więc tyle co nic. Z drugiej strony wyszedłem na skończonego frajera - po fakcie stwierdzam, że powinienem eskalować i żałuję podjętej decyzji.

To w sumie pierwsza taka sytuacja z moim udziałem. Raz Ukrainiec próbował mnie okraść / oszukać w ciągu dnia na 100PLN, ale wtedy nie było żadnego niebezpieczeństwa, więc eskalowałem i wygrałem - tutaj niestety inaczej to wyglądało.

Jak opinie?

#rozowepaski #niebieskiepaski #wakacje #turystyka #podroze #europa #swiat #frajer #przemyslenia



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: heracinsky
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Hmmm, ryzykować ewentualne nóż w bebech i kilkumiesięczne dochodzenie do zdrowia VS oddać 10 PLN, które nie starczy nawet na mały kebab. Rzeczywiście jest się nad czym zastanawiać. Generalnie najlepiej unikać konfrontacji, jak widzisz gdzieś w oddali coś co Cię niepokoi - znajdź inną drogę. Ufaj intuicji.
  • Odpowiedz