Aktywne Wpisy

Szymif +3
Czy może ktoś mi opisać podać przykłady jak wyglądają naprawdę zaawansowane zadania z jakimi musieliście/muszą sobie radzić seniorzy?
Siedzę w branży 5lat przez ten czas, 3 zespoły, 2 projekty. Na przestrzeni czasu jedynie dochodziły jakieś nowe biblioteki/frameworki których musiałem się douczyć i nie było z tym problemu. Jednak cały czas taski które robię to jakieś CRUDy które wyciągną i przeparsują dane z miejsca A do B, jakieś kolejki itp. Miałem możliwość projektowania
Siedzę w branży 5lat przez ten czas, 3 zespoły, 2 projekty. Na przestrzeni czasu jedynie dochodziły jakieś nowe biblioteki/frameworki których musiałem się douczyć i nie było z tym problemu. Jednak cały czas taski które robię to jakieś CRUDy które wyciągną i przeparsują dane z miejsca A do B, jakieś kolejki itp. Miałem możliwość projektowania

debenek +28
źródło: 20170305_125341
Pobierz




Czy jest sens iść na studia filologiczne lub kulturoznawczo-filologiczne (typu iberystyka, niderlandystyka, germanistyka itp.) z założeniem, że po nich wyjedzie się do danego kraju, aby tam pracować fizycznie? Chciałbym upiec kilka pieczeni na jednym ogniu: skończyć studia i zdobyć wykształcenie wyższe, nauczyć się języka obcego, dowiedzieć się czegoś o danym kraju, a po studiach po prostu wyjechać i pracować, a ze względu na znajomość języka i kultury danego kraju mieć po prostu łatwiej. Rozważam kraje typu Holandia, Norwegia, Szwajcaria czy inne tego typu (niewielkie, bogate), gdzie oczywiście nie mam żadnych szans na pracę umysłową, biurową, ale mógłbym mieć szansę na lepsze położenie w pracy fizycznej właśnie ze względu na znajomość języka i wiedzę o danym kraju. Co myślicie o takim podejściu? (Studia i tak chcę tu skończyć, pracy fizycznej się nie boję - mam doświadczenie od 15 roku życia, a chciałbym od razu zarabiać przyzwoite pieniądze i żyć w kraju bogatszym niż PL). Pozdrawiam i dziękuję za opinie. Kacper lvl 18.
#praca #pracbaza #emigracja #studia #kariera
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: że jest głupie. Idź po prostu na studia za granicą, wiele uczelni ma program po angielsku (w międzyczasie będziesz uczył się języka, pracował lub j---ł państwo na socjal). Z dyplomem lokalnej uczelni i jakąkolwiek historią zatrudnienia będzie ci o niebo łatwiej znaleźć pracę wymagającą przewracania papierów
Wg mnie nauka poprzez praktykę, robienie certyfikatów w zawodzie, a do tego samodzielna nauka języka. Praca prawie pewna.
Takiego elektryka, czy hydraulika, albo spawacza ze znajomością
@elperson jasne jasne studia w NO czy NL... Może od razu na Harvardzie? Ehh odrealnione polaczki...
@MSDS kolejny teoretyk bajkopisarz. Znajomość
@walkowery: no jak się ma ambicje mopa do podłogi to faktycznie studia za granicą wydają się być poza zasięgiem.
XD
ewentualnie nie marnuj studiów na samą naukę tylko w międzyczasie poluj na staże w poważniejszych firmach gdzie nauczysz się czegoś konkretnego
Studia mają jedną najważniejsza zaletę - grupują ludzi o podobnych ambicjach i horyzontach. Jeśli tego nie potrzebujesz, bo jesteś pewny swojej ścieżki zyciowej i wyjazdu, to raczej bym studia olał. Jeśli nie jesteś pewny, to studia dadzą ci czas do
@elperson: Zgodzę się w sumie z tym. Niemniej jednak OP to młody
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
Zrób studia plus zdobądź zawód jak elektryk, spawacz czy operator/programista CNC.
Na tę ostatnią pozycję widuję oferty w zasadzie wszędzie.
Bycie robotnikiem bez kwalifikacji coraz częściej bardziej opłaca się w Polsce, to już nie te czasy kiedy wyjeżdżało się na magazyn w Holandii i odczuwało się skok w jakości życia.