Wpis z mikrobloga

Zdjęcie satelitarne z Chin 2014r + link ( https://time.com/22542/malaysia-airlines-flight-mh370-images-vanished-jet/ )
''Według państwowych mediów chiński rząd opublikował zdjęcia satelitarne , które według państwowych mediów mogą pokazywać miejsce, w którym rozbił się lot MH370 Malaysia Airlines.''
Do tego dodajmy telefony zaginionych które działały cały dzień po zaginięciu samolotu.
+ciekawostki z reddit https://www.reddit.com/r/UFOs/comments/15qcz9i/mh370_airliner_videos_part_iv_new_relevant/
Ale by były jaja jakby sie okazało że ten filmik z tym porwanym samolotem przez niezidentyfikowane obiekty był prawdziwy.
#ufo #mh370 #usa #azja #ciekawostki #uap
TurboIndyk - Zdjęcie satelitarne z Chin 2014r + link  ( https://time.com/22542/malays...

źródło: hkg9594849

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do tego dodajmy telefony zaginionych które działały cały dzień po zaginięciu samolotu.


@TurboIndyk:
To jest jakaś naciągana historia.
Zdajesz sobie sprawę, że na środku oceanu nie ma btsów więc jak ktoś sprawdził, że działały?
  • Odpowiedz
Zdajesz sobie sprawę, że na środku oceanu nie ma btsów więc jak ktoś sprawdził, że działały?


@Uddhx: Telefony były zalogowane do sieci, więc magicznie nie zniknęły i żadnej teleportacji nie było. To znaczy że mogli określić położenie gdzie się znajdowały te telefony.
  • Odpowiedz
@Messix: No, dlatego to jakaś fejczur sprzedany przez ludzi nie wiedzących jak działa telefonia komórkowa xD
Zwykłe urban legend.
Chyba że chodzi o to, że telefony przed stratą zasięgu się zwyczajnie nie wylogowały z sieci, dlatego mimo braku kontaktu wisiały jeszcze na centrali jako zalogowane w trybie standby, i jakiś debil dziennikarz pominął ten ostatni szczegół.
  • Odpowiedz
@Messix: Dlatego z tymi telefonami, tak jak napisałem, może chodziło o fakt nie wylogowania się telefonów i tak wisiały na centrali, do czasu aż scheduler z powodu braku aktywności po 12 godzinach sam ich nie wylogował. Na podstawie sygnału z telefonu na 100% wiedzieli gdzie urwał się ostatni kontakt.
Oczywiście dziennikarze już tego nie napiszą, tylko aby kupić więcej kliknięć sprzedadzą bajkę że telefony dalej działały xD
  • Odpowiedz
@Leniek: zależy jak operator ma ustawiony czas po jakim scheduler usuwa nieaktywne sesje, przeważnie powinno być to koło minuty, jednak ten czas można ustawić na dużo większy.
W każdym bądź razie to że te telefony były aktywne, tak że można było dzwonić, oznacza tyle, że telefony były w zasięgu sieci komórkowej i można było je zlokalizować.
  • Odpowiedz
@Pabick: nie scheduler a L3 ale generalnie tak 3GPP o ile dobrze,e pamiętam definiuje max na 600 sekund. W praktyce nie spotkałem się z wartością wyższa niż 60
  • Odpowiedz
@Leniek: ostatnio się telefonią bawiłem 6 lat temu, więc tak średnio pamiętam te czasy, no to coś co zarządza L3 to właśnie scheduler (używa się nie tylko do zarzadzania procesami w OS, zresztą każda sesja połączenia to i tak osobny proces) ()
  • Odpowiedz
@Pabick: Scheduler to głęboko pod basebandem siedzi i przydziela zasoby na poziomie ramek, nie zajmuje się utrzymaniem sesji. Nie jestem wstanie powiedziec gdzie dokładnie jest timer wywalajacy niekatywne telefony ale pewnie UEH albo LRH

Z resztą to nie ważne, to detale
  • Odpowiedz
@Leniek: No detale, każda nowa sesja z punktu widzenia softu to kolejny nowy proces, który musi zostać skilowany z czasen przez planistę.
Mniejsza o to, generalnie z tymi telefonami zalogowanymi po wypadku to zwykła ściema.
  • Odpowiedz
Telefony były zalogowane do sieci, więc magicznie nie zniknęły i żadnej teleportacji nie było. To znaczy że mogli określić położenie gdzie się znajdowały te telefony.


@Pabick:
Nie były zalogowane. Gdyby były zalogowane do jakiejkolwiek sieci to można byłoby bardzo łatwo namierzyć ich aktualną lokalizację, a to się nie udało.

To, że gdy do kogoś dzwonisz i słyszysz "sygnal" to nic jeszcze nie oznacza. W tym czasie komórka osoby do ktorej dzwonisz nadal
  • Odpowiedz