Wpis z mikrobloga

@MikeJohnson: Mi tam pasuje, że nie muszę być wołem pociągowym, który sam dźwiga ciężar utrzymania nie tylko siebie, ale i rodziny. Poza tym od kiedy żona pracuje na etacie to zrozumiała dlaczego jak wracałem zawsze z pracy to byłem zmęczony, głodny i niejednokrotnie w-------y :V.

Natomiast feministki i tak do zaorania, za ich postulaty ideologiczne.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 30
@malinq: tak, a państwo utrzymało by się z dobrego słowa i euro gąbek. No i nie mówiąc o tym, że uniemożliwienie pracy kobietą powoduje zmuszanie ich do zamążpójścia żeby mieć środki utrzymania co samo w sobie jest chore i nieetyczne.

A i oczywiście dalej prawdziwki myślą, że jak pół populacji będzie pracować, to będą zarabiać 2x tyle co teraz xD
  • Odpowiedz
@MikeJohnson: Ale że co, przed feminizmem baby nie z----------y w robocie? Xddddd Jedna osoba pracująca w rodzinie to ewenement a nie standard. Dzieci goniono do roboty w polu a potem w fabrykach bo każda gęba do wyżywienia w domu to było obciążenie a niektórzy myślą że połowa populacji mogła sobie leżeć i pachnieć, xddd
  • Odpowiedz
Mi tam pasuje, że nie muszę być wołem pociągowym, który sam dźwiga ciężar utrzymania nie tylko siebie, ale i rodziny.


@fantazm: jak tam ponad 50% podatków i składek? Opłacone? XD

Wiesz, że rządy zamieniły obowiązek utrzymania rodziny na obowiązek utrzymania rozrośniętego
  • Odpowiedz
@MikeJohnson: Wykopki i ich przekładanie hamerykańskich realiów na Polskę, odcinek 213714 xD

Kobiety zawsze pracowały, w polu, w fabrykach, w kopalniach, w karczmach, jako służące, niańki, guwernantki, krawcowe, pielęgniarki itd., itp. Poczytajcie o tym jak zasady gildii odnosiły się do żon członków cechu. Wasze wyobrażenia o niepracujących kobietach dotyczą najwyżej wyższej klasy średniej, no i oczywiście tego niewielkiego okna czasu w latach pięćdziesiątych w Stanach kiedy z pensji jednej osoby
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
@MikeJohnson: Wow, uwielbiam jak ktoś wrzuca info związane z tym, że kobiety rzekomo nie pracowały. W Polsce takiego okresu nigdy nie było, ale z jakiegoś powodu ludzie to wspominają, bo w USA tak było przez 2 dekady. Propaganda USA :(
  • Odpowiedz
@MikeJohnson: no dokładnie. Dawno temu w ameryce pracował tylko chłop a i tak było go stać na utrzymanie rodziny mieszkanie samochód rozrywkę i to było "piekło kobiet". Teraz jak pracują obydwoje i ludzi nie stać nawet na mieszkanie bez zadłużenia do nie jest piekło kobiet
  • Odpowiedz
@Alakecz tak, a państwo utrzymało by się z dobrego słowa i euro gąbek.
Ale zdajesz sobie sprawę z tego ze nikt tak nie marnuje naszych pieniędzy jak państwo. Więcej pieniędzy z podatków to więcej pieniędzy zmarnowanych/ukradzionych przez aparat państwowy. Naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Lepiej wiec żeby ci ludzie którzy dla nas pracują (politycy) mieli płacone odpowiednio do jakości ich pracy bo jak widać na niezliczonych przykladach im więcej maja od nas
  • Odpowiedz
Jak ja uwielbiam jak wykopek szczeka a nie ma pojęcia o czym XDDDDDDDDDDD

Lata 50-60 to był czas najwyższego obciążenia podatkowego w USA. Dodatkowo samą teorię o niskich podatkach jako źrodle powszechnej szczęśliwości obalali już na wszelkie strony, wystarczy wspomnieć


@Azaajaszz: przecież właśnie robisz z siebie błazna.

Piszesz o największym obciążeniu podatkowym, a jako dowód pokazujesz wykres z największymi stawkami podatku dochodowego, których to stawek prawie nikt nie
  • Odpowiedz
Lepiej wiec żeby ci ludzie którzy dla nas pracują (politycy) mieli płacone odpowiednio do jakości ich pracy


@zaklad_weterynarii_spolecznej: a w życiu. Bo to się wiąże ze stałym spadkiem jakości pracy polityków. Bo dajmy na to, aktualny poseł zarabia 10k brutto. A że 90% z nich jest ciulowa to następna kadencja zarabiałaby 7? 8? I za te pieniądze przyjdą jeszcze większe miernoty. Przecież po 3 kadencjach nikt normalny nie przyjdzie do
  • Odpowiedz
Okey, tamto rzeczywście przekłamuje. My bad, usuwam post. Masz za to Dzień Wolności podatkowej.

Ten tydzień to gamechanger jednak był XD


@Azaajaszz: a teraz sprawdź ile wynosiła różnica między medianą zarobków a średnią krajową kiedyś i dzisiaj, to się zdziwisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Azaajaszz: Uwielbiam jak różnego rodzaju idioci wypowiadają się w tematach o których nie mają pojęcia co jest szczególnie charakterystyczne właśnie dla lewicy i jej pieprzenia o podatkach. Lata 50-60 to nie był żaden okres największego opodatkowania. Efektywna stawka PIT w tamtym okresie i późniejszym to był ten sam poziom. Wypadałoby jednak wiedzieć jak działa system podatkowy a potem się wypowiadać. Może wtedy dałoby radę ogarnąć, że amerykański system ma to
Herubin - @Azaajaszz: Uwielbiam jak różnego rodzaju idioci wypowiadają się w tematach...

źródło: comment_1639047513fpFCti9r6pFHBH96pI2xYT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@skitarii: a co to zmieni w kontekście obciązenia podatkowego i tego, że

ludzie nie godzili się na zbyt duże podatki


bo obciążenie podatkowe było O CAŁE DWAAAAA PROCENT! AŻ DWA! mniejsze?
  • Odpowiedz
Lata 50-60 to nie był żaden okres największego opodatkowania.


@Herubin: ebe ebe sralala, usun post bo juz mi wyjaśnili, że się wygłupiłem i wrzuciłem inny - bardziej odpowiedni wskaźnik.
  • Odpowiedz