Wpis z mikrobloga

@miki4ever:

polskie dziennikarstwo sportowe


no właśnie nie tylko, jest takie newonce, które wydaje mi się że jest mocno niedoceniane. A i na samym weszło da się znaleźć dobre
  • Odpowiedz
A i na samym weszło da się znaleźć dobre teksty.


@joolekk: Tak, ale szczerze powiedziawszy, tak jak 5-6 lat temu pare razy w miesiacu byl jakis fajny, dlugi tekst, tak teraz nie przypominam sobie, zebym w ostatnich 12 miesiacach cos ciekawego przeczytal na weszlo.
Wydaje mi sie, ze pierwszym gwozdzien do trumny bylo radio, a #kanalsportowy zabil juz to medium. Stanowski ma teraz wywalone na teksty, jakosc spadla
  • Odpowiedz
@miki4ever: czas radia to pewnie taki okres przejściowy, coraz więcej chłopaków z weszło robi vlogi, które są sensowne i merytoryczne.

Taki @Lightcik na przykład to dla mnie duże pozytywne zaskoczenie.

Ale zgadzam się, liczba tekstów mocno poleciała, chętnie bym poczytał, ale zauważyłem że z czytaniem przerzuciłem się na newonce.sport, weszło teraz bardziej konsumuję w tle, z youtube xD
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@miki4ever: ogólnie media sportowe kończą się w momencie kiedy zaczyna się jakaś opiniotwórczość. Wtedy dziennikarstwo przeradza się w jakieś wannabe influencerstwo. Fajnie jest czasami posłuchać czyjejś opinii, ale jak jest tak jak teraz w mediach - że im większa kontrowersja tym lepiej - robi się to dziwne.

Klikalność to rak dzisiejszego dziennikarstwa.
  • Odpowiedz
@Lightcik: wywiady zawsze macie na poziomie. Nawet z młodymi chłopakami, którzy z założenia mogą nie mieć za wiele do powiedzenia, wypadają zaskakująco dobrze.
  • Odpowiedz
@Lightcik: Sam widzisz, ze wywiad byl 2 lata temu. Sorry, ale jak dla mnie Weszlo mocno zlecialo na dol z poziomem, wczesniej przynajmniej raz na tydzien byl ciekawy tekst, a teraz?

Nawet felietony Milewskiego to juz nie to co kiedys, czuc troche, ze pisane na sile. Jednak rozumiem, ze musicie isc w inna strone i licza sie klikniecia i wyswietlenia, tylko troche szkoda, ze to co kiedys wysmiewaliscie u konkurencji
  • Odpowiedz