Wpis z mikrobloga

@brere: ja odmówiłem bycia chrzestnym i to nie żadnemu dziecku tylko siostrze, która mnie o to zapytała ¯\_(ツ)_/¯ bo chcieli kogoś religijnego (sami są mocno religijni a ja wcale) i rodzina na nich wywarła wpływ, że powinni wziąć kogoś z najbliższej rodziny a nie kogoś, kogo sami uważają za odpowiedniego kandydata ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@slynny_programista: No ja ostatecznie nie odmówiłem, czego trochę żałuję, nie powiem. Odmówiłem bycia świadkiem na ślubie, na rolę chrzestnego też patrzyłem bardzo krzywo, uciąłem temat, ale mimo to ciągle prosili, więc uległem. Nie chciałem się jeszcze bardziej odsuwać (i tak jestem bardzo nierodzinnym człowiekiem) i robić im problemu, a kwestię wiary nie miałem na 100% rozwiązanej. Dzieciak oczywiście żadnego quada nie dostanie, nie tym jest zresztą bycie chrzestnym. Na komunię
  • Odpowiedz
Dziwne czasy to są na prawdę. Mam dopiero 30 lvl wcale tak stary nie jestem a jak ja brałem komunie pierwsza to nie było w ogóle pytania co chce xD
  • Odpowiedz
@lunaexoriens: to zawsze jest dylemat, z drugiej strony z byciem chrzestnym nie wiążą się jakieś nie wiadomo jak wymagające obowiązki. Jak rodzina jest normalna to też nie będą wymyślali jakichś quadów czy laptopów gamingowych za 8000 zł na komunię. Mnie zapytali z zaskoczenia, jak wróciłem koło godziny 22 wieczorem z delegacji kierując w śnieżycy prawie 500 km, padałem na pysk i miałem skołatane nerwy bo w trasie auto służbowe mi
  • Odpowiedz