Wpis z mikrobloga

@LM317K: rozpisał się żeby zagłuszyć dzisiejszy fakap.Typowy Elon,często tak robi.Nie widzę tego w jasnych barwach skoro tyle rzeczy jest niedopracowanych a przede wszystkim silnik.
Natomiast zgadzam się ze powinni latać maksymalnie wysoko i szybko kosztem lądowania zeby przetestować silniki przy dużych prędkościach jak i konstrukcję rakiety.
  • Odpowiedz
@texas-holdem: jeśli weszlibyśmy w atmosferę nad Pacyfikiem i Starship by się tam rozsypał w powietrzu. To te rozpędzone szczątki polecialby i tak kilkaset kilometrów do przodu, czyli spadłyby na ląd. Chodzi mi o sytuacje analogiczną do Columbii
  • Odpowiedz
@Gertrudamus: Ale to tylko przy założeniu, że wchodząc masz w planie (jak Columbia) przyziemić na lądzie. Starship może celować w platformę na oceanie. Aczkolwiek zgodzę się, że ciekawym "oknem czasowym" jest okres między funkcjonowaniem platformy, a pierwszą orbitą – przez te kilka miesięcy (optymistyczny wariant) pewnie będą chcieli wciąż próbować odzyskiwać statek, a wtedy rzeczywiście musi on celować w ląd na wejściu, bo platforma to najszybciej koniec roku, a orbitę
  • Odpowiedz