Wpis z mikrobloga

@dzihau: A co dopiero 60. i 70. Mój tato często zostawał sam, jak babcia szła do pracy na kilka godzin, kiedy ojciec już nie żył. Podobno sąsiedzi słyszeli przez okno jak czasem płakał jako mały dzieciak. Ale cóż, takie życie. Trzeba było pracować, to się szło - 500+ ani zasiłków dla samotnych madek nie było ( ͡ ͜ʖ ͡)

Ja też wracałam do domu po szkole
via Wykop Mobilny (Android)
  • 19
@dzihau: za każdym razem wypominam matkom w pracy jak płaczą, że ich purchlak nie ma z kim zostać, że sory ale ja w wieku twojego dziecka matce obiad gotowałam żeby miała co zjeść jak wróci to słyszę tylko BO TERAZ TO SĄ INNE CZASY I JEST NIEBEZPIECZNIE i wożą tych swoich nastolatków do szkoły, na piłkę, do znajomych gdzie ja gdybym zaproponowała jako dziecko rodzicom żeby mnie zawieźli to by mnie
@ProResHq Jest jeden problem. Zakładając że na dzieci decydujesz się świadomie, to chcesz dla nich jak najlepiej. Nie chcesz, żeby ryczały same po pół dnia w chacie, bo pan premier wprowadził pandemię, zamknął szkołę i już. Tym bardziej, że jakoś nikt nie wspomina dobrze siedzenia samemu po wiele godzin w wieku lat 6-9. Dziwicie, że matki mają z tym problem. To chyba dobrze, że troszczą się o dzieci.
@Sefira: ale była mowa o 9 letnim dziecku, które miało siedzieć z przyrodnim bratem lvl 16, więc nie ma co przesadzać ;) jeszcze w dzień - nikt nie mówił, że wieczorami dzieci na 6 lvlu same w chacie. Madka lamentowała cały dzień, a miała do domu 5 minut i wychodziła biegusiem o 16:00, więc nie było tak źle, a zjeżdżała z nerwów przed kompem, brała ciągle l-ki (jak nie było opieki)