Wpis z mikrobloga

@kontrowersje: takie rzeczy może wypisywać tylko kobieta która nie kocha swojego partnera. W kochającym się związku partner jest na każde zawołanie partnerki, pomaga gdy ta gorzej się czuje, wykonuje za nią obowiązki i lata w środku nocy po kefir i pączka etc. Więc w normalnym związku facet również odczuwa nieprzyjemności ciąży (oczywiście w inny sposób) a takie gadanie jest tylko po to aby zdyskredytować rolę faceta w tym procesie lub
  • Odpowiedz
@samjesteszajety: mocno spłycasz to co miałem na myśli. Kobieta obrywa bardziej, to jest jasne. Ale żeby twierdzić, że facet okres ciąży przechodzi na w-------u to grube kłamstwo. Do tego weź stres który też facetom się udziela i zamartwianie się gdy coś jest nie tak. Zwracam uwagę głównie na zdanie "ciąża to [...] proces który nigdy nie będzie twoim udziałem". Zdaje sobie z tego sprawę, że to kobieta znosi wszelkie fizyczne
  • Odpowiedz
@zmasowanyatak: wskaż fragment, gdzie napisała że przechodzi na w-------u. Ja tu widzę tylko prawdę i uświadamianie, że kobieta obrywa rykoszetem. No idź się popłacz bo musiałeś w śniegu lecieć po pączka, może chcesz medal? O to tylko chodzi, żeby nie robić whataboutysmu (my menszczyźni też cierpimy!!!) tylko uświadomić że problem jest absolutnie niewspółmierny i pieprzenie jakie uprawiasz prowadzi tylko do umniejszania cierpienia kobiety. Bo czemu ona ma mieć decydujące słowo
  • Odpowiedz
@samjesteszajety: ale nie ma też co tego dyskredytować bo rola faceta jest cholernie istotna dla kobiety który po prostu jej pomaga przejść ten okres. Pójście do sklepu po kefir i pączka wydaje się bzdurą w porównaniu z rozstępami, depresja poporodową etc ale to właśnie takie bzdurki po zsumowaniu działają cuda.
  • Odpowiedz
@kontrowersje: Akurat dość sensowna wypowiedź uświadamiająca możliwe problemy i komplikacje ciąży bez zbędnego pompowania tego do niesamowitego wyczynu. Taki jest fakt, że mężczyzna tych problemów związanych z rozmnażaniem nie ma i mieć nie będzie, przynajmniej nie osobiście. To nie oznacza, że go to nie dotyka ale fakt, na swoim ciele tego nie odczuje.
  • Odpowiedz
@Faraluch: kto tu płacze typie? Nawet zacytowałem fragment na podstawie którego się wypowiedziałem. A to, że w trakcie ciąży facet również ma wywrócone życie do góry nogami to nie miał być argument "kobiety nie beczeć bo nam też jest ciężko" a odpowiedź właśnie na zarzut, że proces ciąży nas nie dotyczy i nie mamy w nim udziału. Owszem, mamy i to bardzo duży. Nie zmienia to faktu, że kobieta ponosi
  • Odpowiedz
@zmasowanyatak: ciąża mężczyzn dotyczy tylko pośrednio. Masz tutaj opisaną całą gamę dolegliwości fizycznych, one dotyczą kobiet. Zresztą, zupełnie co innego gdy ty sobie wybierasz na ile chcesz cierpieć i się angażować emocjonalnie a ciąża się dzieje gdzieś z boku, a inaczej jak jest dosłownie w tobie i r---------a cię od środka. Jak jesteś mężczyzną, najbardziej wspierającym na świecie i musisz zrobić chwilę przerwy to sobie ją robisz. Ostatecznie, to jak
  • Odpowiedz
@Faraluch: z całym wpisem Młynarskiej jestem w stanie się zgodzić bo tak wygląda ciąża. Zgadzam się też w kwestii aborcji. Ukłuło mnie tylko to stwierdzenie o którym napisałem wyżej. Reszty wypowiedzi nie skrytykowałem bo się z nią zgadzam.
  • Odpowiedz
@zmasowanyatak: Z czysto biologicznego punktu widzenia, rola mężczyzny w proces ciąży kończy się i zaczyna w momencie zapłodnienia. I to, że będzie cudownym partnerem, który poda miskę do wymiotów, poleci po pączka czy przytuli podczas histerycznego płaczu nijak nie zmienia tego, że nie będzie w stanie odczuwać fizycznych oraz psychicznych skutków ciąży i porodu. Sądząc po tym, co ktoś napisał w komentarzach (o posiadaniu przez autorkę tekstu 3 dzieci) bardzo
  • Odpowiedz
  • 0
@kontrowersje Każda kobieta inaczej przechodzi ciążę i wiele nie ma opisanych tu dolegliwości czy zabiegów (choć oczywistym jest, że się zdarzają). To tak jakby wypisać wszystkie możliwe powikłania po jakimś leku mimo że jest 0,01% szansy na nie. Gdyby rzeczywiście tak wyglądała ciąża ludzkość pewnie zaprzestała by rozmnażania już dawno temu. Także wg mnie ten wpis to duża manipulacja i wyolbrzymianie problemu.
  • Odpowiedz
Gdyby rzeczywiście tak wyglądała ciąża ludzkość pewnie zaprzestała by rozmnażania już dawno temu. Także wg mnie ten wpis to duża manipulacja i wyolbrzymianie problemu.


@Kash: Równie dobrze mógłbyś powiedzieć: gdyby poród naprawdę tak strasznie bolał, to ludzkość już dawno przestałaby się rozmnażać. Nie, poród naprawdę tak strasznie boli - ale jest to poświęcenie, na które niektóre kobiety są gotowe, bo zależy im na zostaniu matką. I tak samo te kobiety
  • Odpowiedz
Akurat dość sensowna wypowiedź uświadamiająca możliwe problemy i komplikacje ciąży bez zbędnego pompowania tego do niesamowitego wyczynu. Taki jest fakt, że mężczyzna tych problemów związanych z rozmnażaniem nie ma i mieć nie będzie, przynajmniej nie osobiście. To nie oznacza, że go to nie dotyka ale fakt, na swoim ciele tego nie odczuje.


@Alinous: za to odczuje na swoim ciele pracę na alimenty. Czy to oznacza, że tylko dany mężczyzna powinien
  • Odpowiedz