Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-sylwia-sylwester-jest-niecalopelnista/

Moja córka zarzuciła już (kiedy to się stało?) kompanię My Little Pony, Barbie, Littlest Pet Shop i Lego Friends. Podobny los spotkał czołową Disnejowską hostessę, czyli Dzwoneczka i towarzyszącą jej grupkę wróżek. Dlatego nieco żałuję, że nie mogę za pośrednictwem własnej latorośli sprawdzić podczas wieczorynkowych czytanek, czy wykazująca spore pokrewieństwo z ostatnią wymienioną bohaterką Sylwia Sylwester i towarzysząca jej z kolei paczka zdołałaby wywołać rumieniec ekscytacji i bezdech zbliżony do tych gwarantowanych niegdyś obcowaniem z którąkolwiek z wymienionych marek. Ale osobiście absolutnie nie odbieram takiej szansy Cudodziejkom. Cudodziejkom, czyli takim wróżkom, które czynią cuda, jak objaśnia swój neologizm Maciej Kur, scenarzysta komiksowy, debiutujący tym razem jako autor książeczki Sylwia Sylwester jest niecałopełnista. Ja zaś, aby zapobiec niecałopełnistości recenzji, zacznę ją upełniomocniać.
Recenzja książki Sylwia Sylwester jest niecałopełnista
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-sylwia-sylwester-jest-niecalopel...

źródło: comment_1599046857X98CKivUpfSVdjMMdrOwYE.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach