Wpis z mikrobloga

@thexDguy: Czyli nie możesz stwierdzić, że trudności i wysiłek uszlachetniają skoro nawet sam żadnych nie doświadczasz. Co innego dłubać sobie coś na boku, a co innego dłubać coś bo jak nie to śmierć z głodu. Zdecydowanie można też stwierdzić, że "positive reinforcement" jest skuteczniejszą metodą nauki dla istot żywych (oczekiwanie nagrody za wykonanie zadania w optymalnym dla siebie czasie + brak konsekwencji za zaniechanie) vs "negative punishment" (brak nagrody za
  • Odpowiedz
w pracy nie mam wielkiego pola do bycia kreaytwnym (max 5-10%), no ale dzięki temu zarabiam więcej niż 96% Polaków, za to po pracy pozwalam sobie na upust mojej kreatywności na wiele sposobów - ostatnio zainteresowałem się pewną naturalną formą rękodzielnictwa i spędzałem całę weekendy dłubiąc przy tym w zaimprowizowanym warsztacie w domu u rodziców, jak się skończy ta cała hucpa - zamierzam do tego wrócić. Ostatnio pogrywam też na pianinie, od
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Melee_Creep: Problemem antynatalistow jest myślenie ze świat jest zero-jedynkowy. A nie jest, wy tak naprawdę jesteście w-------i na świat, bo sami nie możecie mieć hedonistycznego życia bez jakichkolwiek zmartwien jak 1% populacji. Zamiast lamentowac, lepiej spróbować uczynić ten świat trochę lepszym a żeby to zrobić najpierw należy zacząć od siebie. No ale oczywiście łatwiej jest schować się za antynatalizmem i stwierdzić że ludzie nie powinni się rodzić
  • Odpowiedz
Może inaczej rozumiemy "trudności". Dla mnie trudność to problem który należy rozwiązać. Aby dobrze rozwiązać nowy problem - muszę się tego nauczyć, więc się rozwijam (uszlachetniam).


@thexDguy: Dokładnie to. Aczkolwiek mamy 2 różne definicje pracy, dlatego zdajesz się nie rozumieć.

Dla jeszcze prostszego zrozumienia: dla ciebie trudność to problem który jesteś w stanie rozwiązać przy jednoczesnym positive reinforcement, dla mnie trudność(i za pewne też dla większości osób które wiedzą co to
  • Odpowiedz
Problemem antynatalistow jest myślenie ze świat jest zero-jedynkowy.

Skąd taki wniosek? Gdzieś to wyczytałeś z naszych postów?

A nie jest, wy tak naprawdę jesteście w-------i na świat, bo sami nie możecie mieć hedonistycznego życia bez jakichkolwiek zmartwien jak 1% populacji.

Nawet życie jak w raju nie jest warte zaczynania. Dla niektórych z pewnością może to być "w--------e na świat", ale za to, że dzieją się w nim paskudne rzeczy i nawet jeśli jest to
  • Odpowiedz
@hehexdlollmao: a antynataliści nie twierdzą czasem że rodzenie dzieci jest moralnie złe bo istnieje jakaś tam mała szansa że dziecko będzie np. chore i nie zagwarantujesz mu że tak nie będzie? wtedy dla mnie antynatalizm ma jakieś odrobiny sensu.
ale ten mem to skrajny idiotyzm, serio uważasz że jakieś 90% życia przeciętnego dziecka to cierpienie?
  • Odpowiedz
Zamiast lamentowac, lepiej spróbować uczynić ten świat trochę lepszym a żeby to zrobić najpierw należy zacząć od siebie. No ale oczywiście łatwiej jest schować się za antynatalizmem i stwierdzić że ludzie nie powinni się rodzić


@Meybah: no tak, po co rozwiązać problem skoro można tworzyć nowe problemy i wymyślać dla nich prowizoryczne rozwiązania kosztem innych ludzi, nie?
  • Odpowiedz
, po co rozwiązać problem skoro można tworzyć nowe problemy


@hehexdlollmao: Nic z definicji jest niczym, wiec nie mozna zalozyc ze to jest lepsze bo tego nie ma. Wiekszosc wykopkowych antynatalistow to nie antynatalisci a mizantropi, ktorych cieszy ze ludzie wymieraja bo problem sie sam rozwiazuje, o ile rada nie rodz dzieci i umrzyjmy wszyscy badzmy edgy ma sens w afryce i w ogole redukcja narodzin ma sens bo ziemia
  • Odpowiedz
a jednocześnie gardzisz najważniejszą funkcją charakteryzującą procesy, które nazywamy życiem, możesz wyjaśnić swoją motywację?


@thexDguy: Jaką funkcją? Mój post miał na celu przytemperowanie twojego w--------o w kosmos ego, które pokazałeś nazywając osoby które nie są na twojej "uprzywilejowanej" pozycji gorszymi. Tak, jesteśmy trybikami, ale to co robimy powinno wynikać z tego, że coś jest do wykonania i trzeba to wykonać (żeby uniknąć negatywnych konsekwencji nie wykonania). Zakładam dla dyskusji, że
  • Odpowiedz