Wpis z mikrobloga

@Meybah:

Nic z definicji jest niczym, wiec nie mozna zalozyc ze to jest lepsze bo tego nie ma.

Nieuzależnienie od papierosów jest z definicji niczym, więc nie można założyć, że jest to lepsze od uzależnienia.

a stworzenie przyjaznego swiata dla nastpnych pokolen jest mozliwe

Nie sądzę, że jest możliwe, ale najpierw zróbcie ten cały przyjazny świat, a potem wpychajcie niewinne istoty na gotowe.
  • Odpowiedz
@thexDguy: "zdecydowanie nie są też użalającymi się nad swoją sytuacją autodestrukcyjnymi nihilistami" - czyli dalej jebiesz po osobach, które znalazły się potencjalnie w sytuacji bez wyjścia przez deterministyczną konstrukcję świata?

Nie, nie jestem antynatalistą, bo antynatalizm w swojej najbardziej podstawowej formie zakłada annihilację jedynego inteligentnego, wykształconego gatunku mogącego naprawić problem jakim jest bezsensowna replikacja DNA u reszty czujących i świadomych istot na tej planecie.
  • Odpowiedz
Nie, nie jestem antynatalistą, bo antynatalizm w swojej najbardziej podstawowej formie zakłada annihilację jedynego inteligentnego, wykształconego gatunku mogącego naprawić problem jakim jest bezsensowna replikacja DNA u reszty czujących i świadomych istot na tej planecie.


@Manumortis: Nie ma żadnej gwarancji, że kiedykolwiek będziemy w stanie zakończyć reprodukcję zwierząt, szczególnie biorąc pod uwagę to, że ludzie nie będą w ogóle chcieli zakończyć ich reprodukcji. Mnożenie się, żeby może kiedyś tam zastopować mnożenie
  • Odpowiedz
@Manumortis: jestem efilistą, ale uważam, że mówienie "rozmnażanie jest złe ale i tak to róbmy bo może kiedyś uda nam się dzięki temu zastopować rozmnażanie także innych gatunków" jest niemoralne, jasne, byłoby lepiej, jakby inne zwierzęta się nie rozmnażały, ale nie za cenę ryzykowania życiem ludzi przez płodzenie ich
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@szpongiel: nie tworzyny żadnego wyimaginiwanego natala

No jak nie. Normalni ludzie są natalistami tylko w waszych oczach. Nie tylko siebie samych nie uważają za natalistów, nawet nie wiedzą co to znaczy. Ukuliście termin tylko po to żeby móc dopisać do niego przedrostek anty~ i się razem pod to tasować.

jak już to wy

Jacy "wy"? Przecież to jest istota tego o czym piszę. Syndrom oblężonej twierdzy. Każdy kto się aktywnie nie afiszuje z
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@NowyTonyHawkTylkoZeRapowy:


serio uważasz że jakieś 90% życia przeciętnego dziecka to cierpienie?


Dziecko nie przestaje być dzieckiem po osiągnięciu granicy pełnoletności. Po prostu jest wtedy nieco odporniejsze niż noworodek.

Sprytnie, uniknąć odpowiedzi i
  • Odpowiedz
@szpongiel:

Sprytnie, uniknąć odpowiedzi i elo ;)

Nie unikam odpowiedzi, po prostu jak dorosły człowiek musi pracować na 2 etaty żeby nie wylądować na ulicy albo jest samotny bo wszyscy jego znajomi poumierali "ze starości", to też jest cierpienie dziecka, tyle że dorosłego. Może lepiej to określić jako cierpienie potomka?

1. Nie rodzenie się, to nie jest pokonanie śmierci tylko
  • Odpowiedz