Wpis z mikrobloga

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25704242,w-tej-kawiarni-pracuja-osoby-z-autyzmem-i-zespolem-downa-klienci.html?disableRedirects=true

Jako ludź, ktury ma stwierdzoną lekką niepełnosprawnosc umysłową (normalnie jak ktoś ze mną rozmawia, to się nie kapuje ze coś ze mną nie tak, po prostu mam ogromne problemy z pamięcią i przyswajaniem wiedzy przez wodoglowie i trochę wolniej się rozwijam) chciałem Wam tylko oznajmić, że my nie jesteśmy jakimiś stworzeniami z kosmosu. Po prostu czasem trochę wolniej myślimy, ale to nie znaczy że nie da się nas niczego nauczyć. Tak samo jak Wy lubimy spotykać się z innymi ludźmi, ciekawi nas świat i chcemy być akceptowani w społeczeństwie. Nic nie poradzimy na to, że urodziliśmy się z jakimś defektem. My też lubimy sport, chodzić do kawiarni, do parku. Chcemy się rozwijać w swoich zainteresowaniach i uczyć. Nawet jeśli idzie nam to wolniej. Ja mam bardzo lekką niepełnosprawnosc, jak mówiłem jakby ktoś ze mną porozmawiał, to pewnie by się nie zorientował, że coś nie tak ale jest ona. Trochę wolniej myślę w szkole, nie potrafie szybko przyswajać wiedzy i bardzo szybko zapominam. Muszę mieć kogoś kto będzie mnie pilnował cały czas, bo mogę zapomnieć wyłączyć żelazko lub kuchenkę. I to nie jest kwestia braku organizacji. Mogę sobie to zapisywać a i tak zapomnę, już tak po prostu mam. Nie łapie też ironii. Czasem mi się uda, ale musi być już to bardzo wyraźna ironia. Ale lubię np. Sport i robię w nim progres nawet jeśli jestem do tyłu z moimi rówieśnikami.

Chodzę do szkoły z oddziałami integracyjnymi z racji moich problemów. Mam w klasie dwie osoby z zespołem Downa. Mają jakieś ograniczenia, ale poza tym można z nimi porozmawiać. Mają swoje zdanie na różne tematy, swoje hobby, są to miłe, sympatyczne osoby.

Jeszcze na koniec dodam, że niepełnosprawnosc nie jest zaraźliwa.

#wyznaniezdupy #praca #przyszlosc #mikrokoksy #wyborcza
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@M-ever: bylem ostatnio w restauracji w brukseli, nr 1 na trip advisor
prawie cala obsluga ma rozny stopien niepelnosprawnosci umyslowej
od Downa po jakies inne, ale no widac to na pierwszy rzut oka
i powiem ci ze dawno nie bylem tak fajnie obsluzony w knajpie, bylo widac ze ich mega cieszy ta praca
owszem, czasem zachowanie bylo lekko dziwne, np jak kelner wzial moj widelec i przysunal do twarzy i
  • Odpowiedz
@M-ever: jak mowie, w tym momencie jest to pierwsz arestauracja w brukseli na TA, czyli pierwsze miejsce na jakies 3500 knajp. to juz jest cos. a recenzje ma bardzo dobre, w sumie za dobre nawet bo jedzenie jest ok, ale nie jest wysmienite. jest po prostu dobre. wiec jak dla mnie, te super recenzje sa wlasnie za obsluge
  • Odpowiedz
@Estetykatopodstawa: i bardzo dobrze, niepełnosprawnym umysłowo powinno się dać wędkę, czyli pracę na miarę ich możliwości, żeby mogli się utrzymywać, a nie rybę w postaci zasiłków. Bo kiedyś zasiłki się skończą i co wtedy?
  • Odpowiedz
@patrzpan: teoretycznie stała, ale przecież może się zmienić rząd i ukrócić rentę, albo uciąć ją tak, że i tak nie da się z tego żyć. Ja renty mam 300 złotych miesięcznie. To nie wystarcza nawet na rehabilitacje. Dobrze, że mój tata w miarę dobrze zarabia, bo byśmy poszli z torbami. I to tylko dlatego, że się uczę. Jak pójdę do pracy, to nie będę miał renty, bo to zależy też
  • Odpowiedz
@M-ever Dlatego ten kraj jest taki gówniany. 20 lat temu jak byłem w UK na kursie językowym to nikogo nie dziwiło to że gość z downem pracuje na kasie bo to jakaś forma rehabilitacji. Jak masz kłopoty z pamięcią to może jakiś kurs na wózki widłowe byś zrobił - całkiem złe zarobki tam nie są - bo jak taty nie będzie to d--a
  • Odpowiedz
@patrzpan: tak, próbowałem. Ale ja mam wodoglowie i to ono powoduje problemy z pamięcią i właśnie epilepsję. Teraz jest już co prawda małe, prawie niewidoczne, ale jak byłem mały było spore i narobiło mi szkód w głowie i tego się już nie odwróci. Ale nie chce marudzić, da się z tym żyć, po prostu trzeba na siebie uważać. Co prawda mam beznadziejną pamięć, ale za to jestem dobry z matmy,
  • Odpowiedz
@patrzpan: zresztą mam jeszcze czas, żeby myśleć o pracy. Najpierw muszę skończyć szkole, napisać maturę najlepiej jak potrafię i pójść na studia. Co prawda nauczyciele mi odradzają maturę, mówią że tylko się będę niepotrzebnie tym stresował, ale dorośli zawsze się tak martwią na zapas. Wcześniej lekarze mówili, że nie przeżyje doby. A jak przeżyłem dobe, to mówili, że nie przeżyje dwój dni. I tak codziennie było "ale teraz to już
  • Odpowiedz
@patrzpan: kalistenike. Chciałem ćwiczyć z ciężarami, ale jak sobie pomyślałem, że jak dostanę ataku z jakimś ciężarem na sobie, to będzie słabo. Oczywiście wszystkich ćwiczeń z Kalisteniki też nie robię, jak stanie na rękach. Z wiadomych względów. Ale coś tam robię i widzę progres. Co do tego, że dobrze wpływa na mózg, to prawda, sam widzę bo dużo lepiej mi idzie nauka.
  • Odpowiedz
@M-ever To dorzuć aeroby. Jak tata dobrze zarabia to niech dokupi ci bierznię albo rowerek. Ja np. odkąd zacząłem biegać w zimie to zupełnie omijało mnie przeziębienie
  • Odpowiedz
@patrzpan: kardio średnio mogę robić, mam wrodzoną wadę serca. Nie jest jakaś duża, ale muszę uważać na siebie. Tak, wiem sporo tych usterek. Ale porozmawiam z lekarzem, może coś razem wymyślimy co będę mógł robić.
  • Odpowiedz
@patrzpan: plus serio, nie wiem czy znalazłbym czas na to. Przecież mam szkole, muszę się też w domu uczyc, jeszcze dochodzą korepetycje, chodzę do psychologa raz w tygodniu a jeszcze dodatkowo mam codziennie rehabilitacje.ja wstaje o 5 a chodzę spać o 1 w nocy, bo tyle mam tych zajęć. Ale nie mam wyjścia, jak chce nadgonić zdrowych rówieśników, to trzeba z---------ć.
  • Odpowiedz
@patrzpan: tu nie chodzi o bycie dobrym we wszystkim, ale o samodzielność. Niestety, ale muszę pracować więcej niż inni, jeśli chce być samodzielny w przyszłości.
  • Odpowiedz