@riko1: prawie nikt w poznaniu nie mówi tytka tyko reklamówka albo siatka. Według słownika gwary poznańskiej tytka to [torebka papierowa]: Do zawijania przedmiotów służą w Galicji woreczki albo torebki papierowe, w Wielkopolsce tytki.
@segbas używa się 'zrywki' ale wydaje mi się, że to bardziej na wsiach. Często w tych wsiowych sklepikach były takie jednorazówki (jak np. w Lidlu na bułki), kasjer 'zrywał' jedną sztukę z większego pęku.
źródło: comment_JuzwOan7L1He9A2WqeWyUsUZ2MpDt6GR.jpg
PobierzWy się tam dobrze czujecie?
( ಠ_ಠ)
Komentarz usunięty przez autora
Weź putke, idziemy na zakupy
@riko1: jednorazówka i torebka to jedyne normalne, resztę Polski w---------ć z granic ( ͡° ͜ʖ ͡°)