Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

klient przespał się trochę z myślami,


@Khaine: :)

Nie przespał z myślami tylko gość którego wybrali zrobił im taki numer jaki ty teraz powinieneś zrobić firmie Y. Zaakceptował ofertę po czym zrezygnował bo dostał
  • Odpowiedz
Honoru do garnka nie włożysz a firma na twoim miejscu też bez żadnych sentymentów wzięła by osobę lepsza i tańsza jakby miała okazję


@vasco_da_gama: To prawda i uważam tak samo. Ja się tylko boję, żeby w przyszłości z tego problemów nie było (aczkolwiek mam wrażenie, że poza niesmakiem to firma ma to w dupie, bo i tak jestem tylko trybikiem mającym przynosić kasę na prowizji), bo tak to też jakichś
  • Odpowiedz
że za bycie fair wobec firmy w nagrodę możesz co najwyżej np. zostać wyruchany w dupę dwa razy zamiast raz.


@Khaine: otóż to. Honor jest ważny ale w relacjach czlowiek-czlowiek, w relacjach czlowiek-firma rządzi pieniądz i to po obu stronach. Ludzie niestety o tym zapominają bo mylnie utożsamiają firmę z człowiekiem z którym rozmawiają
  • Odpowiedz
@vasco_da_gama: honor to jedno, ale tu nie chodzi o HONOR, ale o SŁOWO. prawda jest taka, że są ludzie, których słowo jest ważne i tacy, których SŁOWO nie ma żadnego znaczenia. kwestia wyboru

@Khaine: słuchaj, sytuacja prosta nie jest. ale weź pod uwagę to, że "wymarzona" firma nie potraktowała Cię zbyt świetnie. i może nawet ich ne ma co specjalnie dziwić, ale to wydaje się typowy body-lease. chcesz w czymś
  • Odpowiedz
to wydaje się typowy body-lease


@secret_passenger: Dokładnie jak i ta druga. Jedno i drugie to body lease. To dosłownie dwie konkurencyjne firmy BL szukające pod konkretnych klientów w tym wypadku.
  • Odpowiedz
@Khaine: nie pchałbym się ani do jednej ani do drugiej bo BL to jest porażka.

zastanów się jak to jest z tym Twoim słowem, jak bardzo jesteś skłonny ryzykować. ja bym drugiej firmie (lepszej) nie ufał. nie wierzę w bajkę o tym, że klient zmienił zdanie (cos musiało się stać z tym kandydatem nr 1). poza tym, z mojej praktyki wynika to, ze klient najczęściej zdaje się na polecenie tych
  • Odpowiedz
@Khaine
Nie jestem w stanie doradzić, ale firma Y potraktowała Cię fair, a firma X nie. Mam nadzieję, że nie zmienią zdania po raz kolejny jakbyś się na nich zdecydował. Są jeszcze inne czynniki - jak np. ludzie z którymi będziesz pracował, albo inne benefity.
Obstawiam również, że obie firmy nie są top-top wyborem jeśli chodzi o rynek, więc może za jakiś czas uda Ci się dostać do tych najlepszych.
Ciekaw
  • Odpowiedz
a tutaj wygląda jakby się stawiali w bardzo interesującej sytuacji: przedstawili klientowi kandydata, który NIE JEST jeszcze ich pracownikiem


@secret_passenger: Norma, miałem tak we wszystkich rekrutacjach. W firmie Y rzekomo zostałem wybrany właśnie ponad już bieżących pracowników firmy z tego co mi powiedziano. Ale w tym wypadku kierownik projektu od strony klienta osobiście oceniał ludzi merytorycznie. W sumie to i w drugim przypadku było tak samo, tylko klient był mniej wymagający
  • Odpowiedz
@Khaine:

Są jeszcze inne czynniki - jak np. ludzie z którymi będziesz pracował, albo inne benefity.


ani razu nie pracowałem w miejscu, w którym ludzie byli problemem. ani razu. tym bym się nie przejmował. to już musi byc jakaś mega toksyczna organizacja żeby ludzie sami w sobie byli problemem. jasne, ze pojedyncze osoby mogą sie zawsze zdarzyć, ale na to i tak nic nie
  • Odpowiedz
@Khaine: działałem w konsultingu IT i jednak są róznice między firmami. są takie, które trzymają ludzi na "benchu" jak trzeba i mają na to środki. robisz wtedy jakiś self-development, albo projekty wewnętrzne itp.
ale z drugiej strony są takie, co jak tylko coś idzie nie po mysli, to w ciągu tygodnia bądź 2 pozbywają się ludzi.

ten drugi sposób nie buduje dobrze relacji długoterminowych, ale cóż.... inny pomysł na biznes.
  • Odpowiedz