Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@secret_passenger: Akurat tutaj jedna i druga firma to raczej "keeperzy". Nie wiem na ile by były skłonne odstawić kogoś na ławę kompletnie bezproduktywnie, ale z tego co mi mówiono starają się raczej trzymać ludzi. Aczkolwiek mam wrażenie, że firma X może mieć trochę więcej kasy na takie zabawy (mieli tam np. bodaj 75% dofinansowanie do szkoleń jeśli ktoś chce jakieś szkolenia robić, personalny agent do komunikowania co nam się nie
  • Odpowiedz
honor to jedno, ale tu nie chodzi o HONOR, ale o SŁOWO. prawda jest taka, że są ludzie, których słowo jest ważne i tacy, których SŁOWO nie ma żadnego znaczenia.


@secret_passenger: słowo jest oczywiście święte. Tylko w biznesie słowo ma pewną formę - podpisanego kontraktu. Jeżeli kontrakt nie został jeszcze podpisany a przyjęta oferta nie była wiążącą to IMHO nie ma mowy o daniu słowa.

Pamiętajmy że dla firmy po drugiej stronie
  • Odpowiedz
@vasco_da_gama:

słowo jest oczywiście święte. Tylko w biznesie słowo ma pewną formę - podpisanego kontraktu. Jeżeli kontrakt nie został jeszcze podpisany a przyjęta oferta nie była wiążącą to IMHO nie ma mowy o daniu słowa.


dziwne jest to co piszesz. ja wiele rzeczy umawiałem dotychczas ustnie. to jest kwestia zaufania. wiele spraw jakie robię do pewnego etapu jest wdrażana bez żadnego podpisu, żadnego dokumentu - w pewnym momencie to już
  • Odpowiedz
@Khaine: dopoki nic nie podpisales, to nie ma problemu. W biznesie nie wiele miejsca na sentymenty. Wciaz mozesz wybrac to wybierz ktora ci bardziej odpowiada, bez patrzenia nanto wszystko przez pryzmat emocjonalny. To sa kontraktornie, dla nich jestes glownie wierszem w excelu.
EDIT: bralbym X, a doswiadczenia w branzy troche mam i prace zmienialem wielokrotnie.
  • Odpowiedz
ja wiele rzeczy umawiałem dotychczas ustnie. to jest kwestia zaufania. wiele spraw jakie robię do pewnego etapu jest wdrażana bez żadnego podpisu, żadnego dokumentu - w pewnym momencie to już wymogi formalne, jasne. ale SŁOWO jest bardzo ważne


@secret_passenger: ok, ale pewnie zdajesz sobie sprawę z tego że twoje zachowanie jest nietypowe? Zdecydowana większość podmiotów jednak załatwia sprawy na piśmie a już na pewno nie zacznie żadnej pracy dopóty nie
  • Odpowiedz
@vasco_da_gama:

ok, ale pewnie zdajesz sobie sprawę z tego że twoje zachowanie jest nietypowe? Zdecydowana większość podmiotów jednak załatwia sprawy na piśmie a już na pewno nie zacznie żadnej pracy dopóty nie ma podpisu i dogadanych warunków


chciałbym powiedzieć że jestem wyjątkowy i że masz rację, ale chyba tak ne jest (albo żyję w jakiejś dziwnej bańce). obserwuję to dookoła siebie i wydaje się to nie być wielkim odstępstwem od
  • Odpowiedz
może maja klienta, który mniej płaci? może mają jakieś dodatkowe koszty? może być tak, że akurat te 2 projekty się różnią pod względem wyceny pracy?


@secret_passenger: Raczej po prostu Y to projekt z polskim kapitałem a X to projekt z zachodnim, więc inaczej postrzegają słowo "drogo". Szczególnie, że w X gadałem bezpośrednio z klientem po angielsku, więc nie jest to jakieś odgrodzenie warstwą abstrakcji. X ma też chyba mniejszą marżę.
  • Odpowiedz
przynajmniej w przypadku jednej z firm.


@secret_passenger: Zgadza się. Mogą rypać na znacznie więcej kasy, stąd mniej zostaje dla mnie. Jest to szczególnie ciekawe, bo firma X ma lepsze benefity przy niemal na pewno mniejszej marży.
  • Odpowiedz
@Khaine: podziękuj Y i powiedz, że w X dostrzegasz szersze możliwości rozwoju. Zawsze to lepszy argument od kasy. Ale zanim zrezygnujesz z Y całkiem, w X poproś o umowę przedwstępną lub list intencyjny, bo jak Ciebie X wystawi, a Ty podziękujesz Y, to doopa.
  • Odpowiedz