Wpis z mikrobloga

@medykydem: sprawozdania na studiach brr aż mi się przypomniało ha tfu ( ͡° ʖ̯ ͡°) hehe na szczęście na drugich studiach czyli polibudzie nie ma już tego gowna w takiej ilości w sumie to w tym semestrze same kolokwia. Czyli wolne ( ͡° ͜ʖ ͡°) wygryw
  • Odpowiedz
@medykydem Prace domowe to największa pomyłka tego p--------o pod prawie każdym względem systemu. Po szkole to człowiek się odprężyć i poczuć do następnych sprawdzianów, spędzić fajnie czas a nie jak maszyna z---------c i jeszcze potem w domu n-------c zachcianki nauczycieli. Wolne to wolne, ja po robocie nie z---------m jeszcze pracować bo mam wolne.
  • Odpowiedz
@xfin: inna sprawa, że nie rozumiem męczenia ludzi całkami. Jak będziesz miał trudniejszą całkę to i tak musisz skorzystać z kalkulatora, a na liczenie łatwiejszej szkoda Ci będzie czasu. Powinno się bardziej stawiać na rozumienie czym jest całka. Bo jak na razie to często wychodzi tak, że student może liczyć całki w głowie, ale nie będzie umiał całki stworzyć, żeby coś policzyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
akurat tak, bo robiąc coś kilka razy utrwalasz to sobie i zapamiętujesz później.


@medykydem: I przy okazji jest to najmniej skuteczna metoda nauki, czyli wertowanie tekstu wielokrotnie żeby cokolwiek zapamiętać. Wyjątek: matematyka bo tutaj praktyka czyni mistrza. Niestety historia, język polski i inne humany - zamiast nas zainteresować jakąś szerszą treścią i zmusić do dowiadywania się więcej, najlepiej odpytać na następnej lekcji słowo w słowo co było ostatnio (
  • Odpowiedz
@medykydem: Jak ktoś nie chce się uczyć i mu nie zależy to zadania domowe i tak spisze i nic mu to nie da, a jeżeli ktoś naprawdę chce się czegoś nauczyć to przecież może samodzielnie skupić się w domu na tym z czym jeszcze ma problem i czuje, że musi poćwiczyć. Teraz w internecie jest przecież masa kursów, gdzie materiał jest naprawdę fajnie i przystępnie wytłumaczony i jest to moim
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@medykydem: nigdy nie robiłem prac domowych. Albo spisywałem tuż przed lekcją albo liczyłem na fart, że facetka nie sprawdzi. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na koniec roku połowa ocen z każdego przedmiotu z wyjątkiem wf to były gały za brak prac domowych. A potem cyk, studia średnia powyżej 4,5 i stypendium XD Jakoś nie wpłynęło to na moją zdolność samodzielnej pracy ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@xfin:

Na polibudzie też nie ma prac domowych, ale analizy nie przejdziesz chodząc tylko na wykłady. Mieliśmy takich mózgów po olimpiadach licealnych, którzy upierdzielili Analizę 1, bo jednak liczenie całki wymaga wprawy i lekkiego obycia kiedy czego używać.


Analizę 1 da się przejść bazując tylko na wykładach i ćwiczeniach. Wiem, bo mi się udało. Niestety ta sztuka nie zadziałała z resztą przedmiotów.
  • Odpowiedz