Prace domowe to jest największy debilizm systemu edukacji. To tak jakby mi szef powiedział po 8h pracy, że jak wrócę do domu to żebym jeszcze przygotował dokumentacje do projektu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@medykydem xDDD jestem 9h w szkole, od 8 do 16:30, w domu jestem dopiero o 17:30, mam z 5 zadań domowych na jutrzejszy dzień no i mam na 7:20, gdzie ja mam mieć czas wolny? Zadania domowe to jakiś żart tak jak polski system edukacji. Więcej się nauczę siedząc w necie przez 1h niż przez te 9h lekcji, gdzie nauczyciele nic nie tłumaczą.
@numer_rachunku_karty: w Wielkiej Brytanii dzieciaki po pięciu godzinach szkoły wracają do domu bez plecaków i książek i mają cały dzień dla siebie. Debile.
@markhausen: Prace domowe mają Cię przyzwyczaić do samodzielnej pracy i nauki. Edukacja ma Ci "dać szansę" a Ty możesz nie chcieć z niej korzystać. Jeśli nie idziesz na studia lub w Twojej pracy wystarczy 8h i fajrant to tak, praca domowa to totalny bezsens. Ale są studia i po nich zawody, w których trzeba się rozwijać samodzielnie, żeby awansować lub w ogóle zarabiać jakkolwiek sensowniej.
@medykydem: tak bardzo, że się spisywało od innych przed lekcją. Zaraz mi powiesz, że są uczniowie, którzy sami robili - tak, są. Tylko że ci uczniowie nie potrzebowali nakazu, żeby utrwalać treść z lekcji.
To tak jakby mi szef powiedział po 8h pracy, że jak wrócę do domu to żebym jeszcze przygotował dokumentacje do projektu
@markhausen: Trochę źle na to patrzysz. Na polibudzie też nie ma prac domowych, ale analizy nie przejdziesz chodząc tylko na wykłady. Mieliśmy takich mózgów po olimpiadach licealnych, którzy upierdzielili Analizę 1, bo jednak liczenie całki wymaga wprawy i lekkiego obycia kiedy czego używać.
To tak jakby mi szef powiedział po 8h pracy, że jak wrócę do domu to żebym jeszcze przygotował dokumentacje do projektu
@markhausen: Może cię zdziwię, ale w większości trochę bardziej wymagających zawodów pracy umysłowej czasem od czasu do czasu trzeba także wziąć robotę do domu.
@medykydem Prace domowe to największa pomyłka tego p--------o pod prawie każdym względem systemu. Po szkole to człowiek się odprężyć i poczuć do następnych sprawdzianów, spędzić fajnie czas a nie jak maszyna z---------c i jeszcze potem w domu n-------c zachcianki nauczycieli. Wolne to wolne, ja po robocie nie z---------m jeszcze pracować bo mam wolne.
@markhausen: porównywanie szkoły do pracy nie ma większego sensu. Poza tym w zawodach wymagających ciągłego rozwoju, np. programowanie, uczenie się w domu jest normalne.
#szkola #zamach jestem zawiedziony, że w całym przekazie medialnym wszyscy prześlizgują się w ciszy nad tematem szkodliwości mediów społecznościowych i jakiejkolwiek próby ograniczenia ich działaności. Nie wiem czy jakieś zjawisko w ostatnich dekadach zrobiło tyle złego dla społeczeństwa co te wszystkie tiktoki, instagramy itd.
To tak jakby mi szef powiedział po 8h pracy, że jak wrócę do domu to żebym jeszcze przygotował dokumentacje do projektu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@markhausen: Trochę źle na to patrzysz.
Na polibudzie też nie ma prac domowych, ale analizy nie przejdziesz chodząc tylko na wykłady. Mieliśmy takich mózgów po olimpiadach licealnych, którzy upierdzielili Analizę 1, bo jednak liczenie całki wymaga wprawy i lekkiego obycia kiedy czego używać.
I może trochę idealistycznie do tego
@markhausen: Może cię zdziwię, ale w większości trochę bardziej wymagających zawodów pracy umysłowej czasem od czasu do czasu trzeba także wziąć robotę do domu.
@medykydem: nie, od tego są sprawdziany