Wpis z mikrobloga

#programowanie #programista15k #testowanieoprogramowania #lublin

Zastanawiam się nad wyborem kursu testera lokalnie. W Lublinie organizuje je:
SDA 112godz za 4800 po znizce.
Sii 48h za 2760.
Oba z egzaminem ISTQB
Chyba lepiej zainwestować w ten dłuższy, racja?
Ktoś ma doświadczenia z tymi kursami?

Ewentualnie, czy samodzielna nauka nie jest równie dobrym wyjściem? Na codzień pracuje ale po pracy mam czas na trochę nauki itp.

Pierwotnie myślałem o programowaniu, nawet jestem w trakcie wprowadzenia do Pythona.
Ale nauka programowania będzie chyba dłuższa od nauki na testera i znalezienia pierwszej pracy? Racja?
Po prostu nie chce więcej czasu tracić w obecnej pracy (konstruktor) chciałbym jak najszybciej przesiąść się na IT. Śmiesznie bo jestem technikiem teleinformatykiem ale nie poszedłem w przeszłości w tą stronę xd
A rozpoczęcie IT od testera to też dobry pomysł, racja?
Liczę na jakieś uwagi, sugestie...
  • 22
@Litosciwy_Dyktator: Wszystko zależy co pokrywa dany kurs. Warto obejrzeć agendę. Im więcej praktyki, tym lepiej. Ja uważam, że lepsze jest 48h, ale rzetelnie i np po 2h dwa dni w tygodniu, gdzie masz siłę przyjmować wiedzę, niż 8h, całodniowe kursy w weekendy, które robi SDA. Tracisz wtedy weekendy, a i tak po 3-4h mózg się wyłącza i czekasz tylko na koniec dnia. Lepiej wziąć kurs 2x2h w tygodniu, a w weekendzik
@Litosciwy_Dyktator: Owszem, zdobycie wiedzy, która pozwoli Ci szukać pierwszej pracy w testowaniu, jest znacznie krótsza niż nauka kodzenia.
Problemem jest to, że aktualnie rynek juniorski w testowaniu to #!$%@? dramat i ludzie szukają pracy po kilka-kilkanaście miesięcy i nic nie znajdują. Czasem zmieniają obszar poszukiwań, czasem rezygnują.

Druga rzecz - zawód testera i zawód programisty mocno się od siebie różnią. Niekoniecznie odnajdziesz się w obu.

W który kurs lepiej zainwestować? Według
@Litosciwy_Dyktator

To potrafi być bardzo przyjemny zawód, dający dużo satysfakcji. Mimo wszystko, jeżeli myślisz o IT. I chcesz wybrać testera bo najłatwiej... To jest to zły pomysł ;D zdecyduj co chcesz robić i zacznij się uczyć sam. Brak samodzielności (szkolenia, bootcampy itd) w tym momencie są źle widziane. Możesz zapłacić hajs i mieć trudniej ze znalezieniem pracy niż bez kursu
@ladzik a idź Pan w #!$%@?. Tutaj się wiecej jak 4k nie zarobi. A żeby znaleźć pracę konstruktora a nie konstruktora-akrobaty to nie ma mowy.
Zmieniłbym pracę ale dostanę 2,5-3k i kolejny sufit to znów 4k za kilka lat. No i nie ma się gdzie rozwijać tak na prawdę. Nie mamy przemysłu a większość firm po prostu robi zlecenia dla Niemiec, o ile nie robią nic swojego. Wystarczy obrać kierunek na Rzeszów,
@Litosciwy_Dyktator nie słuchaj rad "po bootcampie jeszcze gorzej niż bez" na rozmowie będzie liczyło się co umiesz. Jak bootcamp czy samo nauka da ci wiedzę i skila to super. Każda droga do zdobycia umiejętności jest dobra.
Im więcej będziesz umiał podstaw tym większe szanse na pracę.
@diarrhoea wstrzymaj się z radami typu "Brak samodzielności (szkolenia, bootcampy itd) w tym momencie są źle widziane. Możesz zapłacić hajs i mieć trudniej ze znalezieniem pracy
nie słuchaj rad "po bootcampie jeszcze gorzej niż bez" na rozmowie będzie liczyło się co umiesz. Jak bootcamp czy samo nauka da ci wiedzę i skila to super. Każda droga do zdobycia umiejętności jest dobra.

Im więcej będziesz umiał podstaw tym większe szanse na pracę.
@piolem: Najpierw muszą Cię na tę rozmowę zaprosić. Sporo firm ludzi po bootcampie nie zaprosi na rozmowę.

Jest to nie mój punkt widzenia, a obecne zdanie
@diarrhoea: zawsze może iść na bootcamp i do CV tego nie wpisywać. Wiele ludzi tak robi właśnie przez to, ze CV ludzi po bootcampach jest odrzucane. Robią bootcamp a potem na rozmowie mówią, ze sami się nauczyli i nikt im tego nie udowodni.

Dla mnie osobiście trochę śmieszne jest to, że CV ludzi po bootcampie są odrzucane tylko z tego powodu. Przecież w takim kursie video na udemy czy w książce
@virtuti_stulejari Różnica jest taka, że jeżeli będziesz musiał się nauczyć w pracy czegoś nowego, to prawdopodobnie będziesz w stanie sam znaleźć odpowiednią wiedzę i ją przyswoić. Dzięki temu, nie zużywasz czasu drugiego pracownika na uczenie.

Druga rzecz - nie wiem jak w kodzeniu, ale w testowaniu wszystkie kursy z którymi miałem styczność, były niskiej jakości. Np. Wyobraź sobie, że prowadzący potrafią mieć pół roku doświadczenia zawodowego... I uczą z kursów które ktoś
W qa zarobki są niższe niż w dev. Pracy nie brakuje równiez dla juniorów

Panie op. Poczytaj o salesforce. Nauczysz się za darmo. Zrobisz sobie cert na deva i rynek cię wciągnie w 10 minut.