Wpis z mikrobloga

@twujwujas: Oglądałem kiedyś taki bardzo ciekawy materiał na temat, zdaje się, "Rick and Morty", w którym narzekali na to, że idziemy w kierunku takiego humoru, który uznaje same NAWIĄZANIA do innych znanych rzeczy za inherentnie zabawne. Że nie musi być w tym gry słownej, żadnego pomyślunku, żadnego prawdziwego dowcipu. Po prostu AHAHAHA KTOŚ WSPOMNIAŁ COŚ INNEGO CO LUBIĘ NO CO ZA BEKA.

Szczerze mówiąc to o czym napisałeś mocno mi
  • Odpowiedz