Wpis z mikrobloga

@niewiemococho ano, w większości sportów ssę mocno. Może gdyby ta nieszczęsna siatkówka była trenowana na poważnie, to coś by ze mnie było, ale to działało na zasadzie "macie piłkę i sobie grajcie jak chcecie, ale grajcie". Nic ci nie poradzę, że w grach zespołowych jestem zwyczajnie do niczego.
  • Odpowiedz